Przypomnienie artykułu dotyczącego wzywania Pogotowania Ratunkowego, w którym została zawarta teza, że lepiej jest korzystać z numeru 999 niż 112, wywołała małą burzę wśród naszych czytelników. Poniekąd słuszną, gdyż tekst ma już trzy lata. Dlatego też, a by nie było podobnej sytuacji w przypadku Straży Pożarnej, wykonaliśmy dziennikarski „risercz” i zebraliśmy garść nowych informacji. O to co ustaliliśmy.

Aby wyjaśnić czy lepiej w celu wezwania Straży Pożarnej jest korzystać z numeru alarmowego 112 czy z 998, trzeba pokrótce wyjaśnić jak w Polsce działa ta instytucja. To pozwoli świadomemu w bezpieczeństwie czytelnikowi na podjęcie lepszej (i skutecznej) decyzji.

Formacją mundurową odpowiedzialną w Polsce za bezpieczeństwo pożarowe, a także za usuwanie skutków klęsk żywiołowych i innych miejscowych zagrożeń jest Państwowa Straż Pożarna (PSP). Jej struktura składa się z 16 Komend Wojewódzkich, zajmujących się – ogólnie rzecz ujmując – strategicznym planowaniem i dowodzeniem, oraz 335 Komend Powiatowych/Miejskich. To na ich szczeblu, w oparciu o powiat/miasto na prawach powiatu, realizuje się codzienne strażackie obowiązki i zadania. Roboczym ramieniem komend są Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze (JRG), oraz współdziałające z nimi jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) działające na obszarze przypisanych im gmin.

Straż Pożarna w akcji

Straż Pożarna w akcji. [1]

W dużych aglomeracjach miejskich, czyli głównie w miastach będących stolicami województw, a także w miastach na prawach powiatu będą działać przede wszystkim Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze PSP, często w liczbie kilku sztuk. Natomiast miasta powiatowe i teren im podległy, będzie zabezpieczany przez jedną JRG oraz po kilka jednostek OSP na terenie danej gminy (do kilkunastu na cały powiat).

Jest to oczywiście pewne uogólnienie, bo w zależności od regionu kraju może być to realizowane ciut inaczej niż za miedzą. Zasada jednak jest taka, że duże miasta zabezpiecza po kilka JRG PSP, natomiast Polskę lokalną z obrębie powiatu jedna JRG oraz od kilku do kilkunastu OSP.

Chcąc więc wezwać Straż Pożarną za pomocą numeru 112 dodzwonimy się Wojewódzkiego Centrum Powiadamiana Ratunkowego i..

…tu zaczyna się robić ciekawie. Jeśli bowiem telefon będzie wykonany z obszaru wielkiej aglomeracji miejskiej, to operator przyjmujący zgłoszenie szybko będzie mógł przejąć/przekazać sprawę do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP, by ten zadysponował właściwe „siły i środki”. Sytuacja może być też taka, że zgłoszenie od razu trafi do osoby związanej ze Strażą Pożarną, mogącej jeszcze lepiej „pochylić się nad sprawą”.

Praca w Wojewódzkim Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku

Praca w Wojewódzkim Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku. [2]

A co gdy na 112 dodzwoni się osoba z np. końca województwa?

I tu wszystko rozbija się o wspomniany wyżej system działania Straży Pożarnej w Polsce, oparty o strukturę powiatu. Operator odbierający zgłoszenie z numeru 112 fizycznie znajduje się w mieście wojewódzkim, na samej górze piramidy zbierania informacji. Osoba taka nie ma pojęcia i wiedzy, czy też wglądu w „siły i środki” jakie posiada każda z komend powiatowych czy kilkudziesięciu jednostek OSP na terenie województwa. Zgłoszenie zostanie więc przyjęte, i w formie meldunku przekazane informatycznym System Wspomagania Decyzji do właściwej komendy powiatowej lub miejskiej. Znajdujący się tam dyspozytor (zwłaszcza w komendzie powiatowej) zorientowany jakie „siły i środki” może zadysponować, będzie wiedział którą OSP może poderwać na szybko, by w międzyczasie zdążył dojechać zastęp z JRG PSP. Lub ewentualnie, w zależności od rozwoju sytuacji i napływających meldunków wzywać kolejne zastępy czy inne służby.

I co w związku z tym?

To, że łańcuszek przekazywania informacji wydłuża czas, po jakim od przyjęcia zgłoszenia na miejscu zdarzenia będą mogły się pojawić wspomniane „siły i środki”.

Podobnej sytuacji nie będzie w przypadku użycia numeru 998. Używając tego numeru można się dodzwonić do Stanowisku Kierowania Komendanta Miejskiego lub Powiatowego PSP. Dyspozytor odbierający zgłoszenie od razu będzie wiedział co może poderwać do działania na pierwszy rzut. Do tego w razie potrzeby, będzie mógł nawet zadzwonić do umówionej osoby w danej OSP, by jeszcze bardziej się zorientować co jest do dyspozycji. A jedyny łańcuch przekazywania informacji jaki tu powstanie, będzie prowadził do Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego, zbierającego dane operacyjne z całego województwa.

Reasumując, można stwierdzić (choć nie chciałbym, by zabrzmiało to lekceważąco), że w przypadku działania Straży Pożarnej (ale też i innych służb) numer 112 działa na zasadzie ratowniczej infolinii, a zwłaszcza centrali telefonicznej, która przełącza zgłaszającego w odpowiednie miejsce.

Podpalenia nieużytków - zdarzenia absorbujące strażackie "siły i środki"

Podpalenia nieużytków – zdarzenia absorbujące strażackie „siły i środki”. [3]

Jako przykład z życia, może zostać podana historia zgłoszenia zdarzenia przez znajomą osobą, pracującą jako kierowca Całodobowej Pomocy Drogowej Assistance. Kierowcy tam zatrudnieni posiadają telefony służbowe, z wstępnie ustawionymi numerami alarmowymi. Znajomy wracający ze zlecenia, z końca województwa pomorskiego zauważył „standardową” rzecz, do której dochodzi w okresie letnio-jesiennym, jaką są podpalenia nieużytków. Wybrał numer 112, i połączył się z gdańskim Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Operator posługując się standaryzowaną procedurą, wydobył z niego podstawowe informacje co do charakteru i rodzaju zdarzenia. Następnie przekazał połączenie do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Starogardzie Gdańskim, gdzie ów znajomy ponownie musiał wy-referować sytuację.

Czy jest więc możliwe, by operator w Centrum Powiadamiania Ratunkowego wiedział np. o tym że OSP z końca województwa powinna do usunięcia gniazda szerszeni pojechać samochodem gaśniczym, a nie ratownictwa technicznego, bo potrzebna będzie specjalistyczna drabina, której tej drugi na stanie nie posiada?

Odpowiedź wydaje się chyba logiczna 😉

Dziękuję druhom z Ochotniczej Straży Pożarnej Pruszcz Gdański, Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszczu Gdańskim, Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5 w Gdańsku za udzielenie dodatkowych uwag oraz wskazówek, przydatnych w pracy nad tekstem.

Zdjęcia:
[1] Tomasz Fijołek – Fotografia pożarnicza
[2] Trójmiasto.pl
[3] Ochotnicza Straż Pożarna Pruszcz Gdański

Więcej w zasobach Kryzysowo.pl:
1. Straż Pożarna – co to jest?
2. Osy i spółka – co warto wiedzieć
3. Pożar w warszawskim metrze – czego zabrakło
4. Podniebna karetka

Chcesz wiedzieć więcej? Dopisz się do naszego newslettera!