Trzy mity

1. Osiedle jest w pełni bezpieczne

Nie znam żadnych statystyk (a szukałem długo) które by potwierdzało tą tezę. Szczególnie, jeżeli weźmiemy takie osiedle porównamy do „nie strzeżonych” budowanych w podobnym okresie. Natomiast wszelkiej maści zagrody/zapory/szlabany/druty żyletkowe i inne ustrojstwa mocno utrudniają dojazd i pomoc ze strony służb ratunkowych.

2. Osiedle jest strzeżone przez profesjonalną firmę ochroniarską

Tutaj może nie do końca mit. Chociaż rozważcie to sami. Kogo zatrudnia profesjonalna firma ochroniarska?

  • Osoby z grupą inwalidzką
  • Emerytów (najlepiej z grupą inwalidzką)
  • Studentów (grupa inwalidzka mile widziana)

Której osobie chciałbyś powierzyć bezpieczeństwo swojego mieszkania? A, i ważna rzecz. Taki ochroniarz pracuje 24h. Bez legalnych przerw na sen.

3. Monitoring zapewnia bezpieczeństwo

Jeszcze nie spotkałem się z kamerą, która złapałaby złodzieja za rękę. Monitoring może być tylko narzędziem. Zgadnij, kto przegląda monitoring?

Kamery mogą pomóc w schwytaniu (na ogół zamaskowanego) złodzieja. Co oczywiście nie jest równoznaczne z odzyskaniem utraconego majątku.

Dwa Fakty

1. Na osiedlach strzeżonych jest niższy poziom wandalizmu

Owszem. Chociaż warto wrócić do tematu wrócić za 10-15 lat. Kiedy dzieci młodych małżeństw, które tam zamieszkały dorosną.

2. Do siedli strzeżonych nie dostają się narkomani i menele

Prawda, mają wstęp utrudniony. Chociaż z drugiej strony, ja nie przypominam sobie kiedy widziałem na swoim podwórku narkomana albo menela. Może to bardziej zależy od osiedla?

Jeden poważny problem

Takie strzeżone osiedle daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki „zinstytucjonalizowaniu” tego zagadnienia (w końcu płacę za ochronę!) wiele osób czuje się zwolnionych od podejmowania jakichkolwiek interwencji. Problem dodatkowo pogłębia atomizacja społeczeństwa. Mój znajomy mieszka na strzeżonym osiedlu od 5 lat, mimo to, nie ma pojęcia jak wygląda jego sąsiad z boku. I nie jest to odosobniony przypadek.

Skoro ktoś tutaj wszedł, to znaczy że tutaj mieszka. Co z tego, że widzę go pierwszy raz na oczy. Skoro ktoś wynosi jakieś sprzęty, to znaczy że się wyprowadza.

Już praprzodkowie człowieka wiedzieli, że najlepszym (i najtańszym!) środkiem zapewniającym bezpieczeństwo jest zgrane plemię. O czym warto pamietać.

Szczególnie, że można budować bezpieczne osiedla bez kamer.

Warto przeczytać:

1. Narzędzie do samoobrony cz. 1 wstęp

2. Z Kałaszem przez centrum moskwy

3. Jak obejść łańcuch w drzwiach i parę innych pouczających video

4. Jak przeżyć strzelaninę

5. Czy potrzebujesz noża ratowniczego?

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do newslettera!