Artykuł pochodzi z zaprzyjaźnionej z nami strony Death Valley Magazine, publikowany za zgodą autora.

Miejski survival, czyli 5 rzeczy na które są gotowi ludzie w sytuacjach kryzysowych i dlaczego ich nie zrobią (tekst powstał w oparciu o niedawne wydarzenia w tzw. krajach „trzeciego świata”.

tsunami

„Stary jak podskoczysz bardzo wysoko to fala przejdzie pod tobą.”

Po paru dekadach studiowania, obserwacji, doświadczeń i pisania o miejskim survivalu, udało mi się zasłyszeć kilka poważnie nierealnych rzeczy, co do których ludzie twierdzą, że będą zdolni wykonać podczas miejskiej sytuacji kryzysowej. Bez zaskoczenia – większość tych tak zwanych „porad” pochodzi od ludzi, którzy nigdy nie byli w sytuacji wymagającej przetrwania w mieście, bezpośredniej walki o życie, czy chociażby nie wystawili nigdy stopy poza Stany Zjednoczone z wyjątkiem wycieczek turystycznych. Większość tych szaleństw słyszałem od pseudo twardzieli, kolesi którzy bezmyślnie powtarzają rzeczy przeczytane na forum, oraz od klawiaturowych komandosów, którzy sprawiają że porady Beara Gryllsa wyglądają rozsądnie. Podczas więcej niż 10 ostatnich lat, które spędziłem mieszkając podróżując i pracując w krajach 3 świata, widziałem ludzi (wliczając w to siebie), którzy przeżyli najgorsze możliwe sytuacje i to co musieli zrobić aby przetrwać – inaczej ginęli.

Z mojego doświadczenia, to co obecnie dzieje się w „trzecim świecie”, to dokładnie to co będzie działo się w krajach pierwszego świata, podczas dłuższego „wydarzenia”. Nieważne czy będzie to katastrofa naturalna, wojna domowa, fala przemocy, krach finansowy czy pandemia. Moja opinia: najlepszym miejscem do przyjrzenia się temu co ludzie zrobią – lub nie – podczas gównianej sytuacji, jest przyjrzenie się temu co zrobili i aktualnie robią ludzie w „trzecim świecie”, aby przeżyć z dnia na dzień.

da-road

1. Ucieczka na piechotę.

W czasie poważnego kryzysu w mieście, daje jakieś 15 minut życia każdemu z wielkim plecakiem i karabinem w rękach, zanim zostanie zastrzelony i obrabowany.

W czasie zamieszek w Dżakarcie w 1998 roku, ludziom nie udawało się przejść trzech dzielnic bez wpadnięcia na domowej roboty zaporę, obsadzoną przez uzbrojonych w noże i pałki bandziorów rozglądających się tylko kogo by tu obrabować. A działo się to raptem jeden dzień po rozpoczęciu zamieszek.

Uwzględniając to, że USA (i ogólnie kraje pierwszego świata) są nieco bardziej cywilizowane, daje każdej większej metropolii 10 do 15 dni, zanim osiągnie ten sam poziom chaosu.

Dla twojej informacji: uwzględniając liczbę broni w USA, zamień „noże i pałki” na „AK i chromowane .32”. Tak wiem, jesteś kozak i w ogóle, ale i tak nie dasz rady trzynastu uzbrojonym i osadzonym na pozycjach ludziom, po prostu nie ma takiej opcji.

Nawet pomijając to wszytko – czy dasz radę przejść 100 mil z 50 funtowym plecakiem sprzętu, broni i amunicji, by zdobyć po drodze wodę i jedzenie? Nie, dosłownie miliony, podczas wojen domowych próbowały i poległy – statystyka jest przeciwko tobie. Spójrz na tego typu sytuacje w przeszłości, kiedy ludzie musieli opuścić domy i szukać azylu na piechotę. Jak wielu to się udało?

glass of yellow carbonated water with vitamin C isolated on white background

 

2. Wypić swoje siuśki.

Weź butelkę po napoju, nasikaj do niej, zostaw gdzieś na dworze przez dwa dni, nie pijąc w tym czasie wody, a potem pociągnij wielkiego łyka ciepłych siuśków.

Nie pękła ci żyłka w oku podczas rzygania?

Pomagałem w negocjacjach wypuszczenia (albo chociaż zapewnienia jakiegoś tam komfortu) tuzina gości w wiezieniach „trzeciego świata”. Za każdym razem mijały tygodnie zanim udało mi się tam dotrzeć, a jedyne źródło wody do jakiego mieli dostęp pojmani to wiadro wody z którego piło 20 innych osób. Pomimo tego że ta woda dawała im najbrutalniejszą biegunkę w ich życiu, to ciągle woleli pić z rzeczonego wiadra zamiast sikodrinka.

black-market1

 

3. Wymiana handlowa.

Dobra, minęło kilka miesięcy, po tym jak jakiś cholerny wypadek sprawił, że twoje miasto zamieniło się w Mogadiszu i potrzebujesz jakiś zapasów. Wsiadasz do samochodu mamusi albo zasuwasz 30 mil w głąb nieznanego i gęsto zamieszkanego terenu. Obok ciebie paczka amunicji, Johny Walker Black i numer Hustlera, które to masz zamiar wymienić na mleko i tampony.

Zgadnij co dzieje się z każdym, pełnym optymizmu gościem, który pojawia się jako nowy na każdym czarnym rynku ?

Jeśli maja szczęście, zostaną tylko obrabowani. Zadźgani i zgwałceni jeśli maja pecha.

Czarny rynek trzeciego świata to zło konieczne w mojej pracy – kupowałem gorzałę na czarnym rynku w Indonezji, broń z bagażnika Land Cruisera na środkowym wschodzie i pracowałem pod przykryciem przy handlu podróbkami w USA. To środowiska gdzie amatorzy giną albo zostają porywani codziennie.

Wiec powodzenia z wmaszerowaniem na tego typu targ z plecakiem pełnym najbardziej poszukiwanych zapasów i oczekiwaniu na to, że ludzie będą przestrzegać systemu honorowego.

long-pig

4. Zjeść ludzkie mięso.

Jasne, jasne – wiem co myślisz. Ci piłkarze, którzy rozbili się na ośnieżonym szczycie mieli szczęście, mogąc ogryźć zadek tych którzy nie przeżyli. Nie jesteś jednak na szczycie góry, po tym jak twój samolot spadł bezwładnie. Mieszkasz w mieście i masz ochotę na Big Maca.

W miejskiej sytuacji survivalowej nie będziesz siedział w kadłubie rozbitego samolotu, podczas gdy twoi kumple umierają z wyziębienia. Bardziej prawdopodobne że będziesz siedział w mieszkaniu, albo domu w środku japiszońskiej Ameryki.

Dla 99.999% ludzi wzięcie piły, ucięcie reki, wrzucenie jej do gara i wepchniecie w siebie, nie jest czymś czego mogą dokonać. Nawet w wypadku ludzi, którzy dryfowali miesiącami po morzu albo Irakijczyków uwiezionych w domach podczas inwazji, nikt nie uciekł się do kanibalizmu.

Dlaczego? Zjedzenie długiej świni jest kurewsko obrzydliwe. To psychologiczna sprawa, której większość nie jest w stanie dokonać – bez znaczenia jak wielki jest głód. To właśnie człowieczeństwo dziecino, to właśnie to co rożni nas od psów (i dlaczego mam zjeść ciotkę Jenny, skoro psy są takie smaczne?).

attack

5. Obrona własnego domu.

Podczas zamieszek w Dżakarcie, tysiące Chińczyków próbowało się zabunkrować w swoich mieszkaniach i domach. Nie ważne jak bardzo się uzbroili i ufortyfikowali, w końcu ludzka fala uczestników zamieszek przedarła się, a następnie zgwałciła, obrabowała i zabiła wszystkich obrońców. Bezpieczne ambasady USA, bazy wojskowe w Afganistanie i wille baronów narkotykowych w Meksyku były przejmowane, udowadniając że każdy budynek może być i będzie zdobyty, jeśli siła przeciwnika jest przytłaczająca.

Nieważne jak dobrze jesteś ufortyfikowany, nie możesz powstrzymać setek ludzi desperacko czołgających się po ciałach poległych. Poza tym – widziałeś kiedyś końcówkę Młodych strzelb 2, kiedy gang zostaje otoczony w starym domu? To teraz już wiesz jak zdobyć dom, w którym bronią się wyjątkowi wojownicy.

It’s called a match.*

alf

6. Kocie żarcie.

Raz jeden widziałem, jak starszy koleś je kocie żarcie na poboczu drogi w Kambodży. Bóg jeden wie czy rzeczywiście umierał z głodu, czy raczej był bezdomnym szaleńcem który wciągał „kitekata” w przerwach miedzy krzyczeniem na skrzynki na listy.

Ogromna różnicę pomiędzy gościem w Kambodży, a panem Joe z Ameryki jest fakt, że gość z Kambodży jadał pieczone pająki (jako przekąskę) od czasu kiedy miał 6 lat.

Tak jak z butelką sików powyżej, proponuje żebyś otworzył sobie cieplutką kocią konserwę, a potem spróbował utrzymać ją w żołądku.

z

 

Podsumowując:
Tak – masz przejebane.

James Gray to weteran cywilnych kontraktów wojskowych, który za długo pracował w Azji i na bliskim wschodzie. Większość czasu spędza w południowo-wschodniej Azji i Virginii upijając się, strzelając, pisząc kiepskie artykuły i jedząc psy.

*Mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie oddać pełnego znaczenia zwrotu użytego w tym kontekście. Pozostawiam go więc w oryginale.

Tłumaczenie: Jakub „Szary” Jurczak

Link do oryginału

Każdego, kto interesuje się fotografią zapraszamy na blog naszego kolegi. Dużo dobrych zdjęć 🙂 .

TacticalPhoto-logo-niskie

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do newslettera!


 

Warto przeczytać:

1. Nożyczki ratownicze NAR Trauma recenzja

2. Jak prawidłowo holować auto?

3. Nie daj się okraść w szpitalu!

4. Podróże samolotem – wchodzimy na pokład