Co to jest adidas? No wiadomo – buty. A czym jest pampers? Też wiadomo – pieluchy!  Te marki mają tak silną pozycję na rynku, że ich nazwy stosuje się, jako określenie całej grupy produktów. Było na to zjawisko jakieś mądre określenie ale nie mogę go sobie przypomnieć. 😉

Bardzo podobnie jest w przypadku opatrunków Olaes. Kiedyś podczas szkolenia dla ochroniarzy, kiedy pokazywałem wyposażenie jeden z kursantów powiedział mi, że on też ma Olaesa, tylko, że innego. Po dłuższej rozmowie, okazało się, że to był zupełnie inny opatrunek zupełnie innej firmy. Jednak siła marki pozostaje „z tyłu głowy”.

Do rodzina dostępnych w Polsce Olaesów to się:

1.OLAES 4″ Modular Bandage (szerokość bandaża 10cm)

2.OLAES 6″ Modular Bandage (szerokość bandaża 15cm)

3.OLAES 4″ Modular FLAT (ten sam model, co nr. 1 tylko pakowany „na płasko”)

4.OLAES Blast Bandage

Dzisiaj opiszę Olaes Modular Bandage w kolejnym artykule zajmę się Olaes Blast.

Co to w ogóle jest?

 

Olaes w apteczce o której będzie więcej niedługo

Cała grupa opatrunków Olaes jest opracowana i produkowana przez grupę Tac Med Solutions, która specjalizuje się w wyposażeniu z zakresu medycyny pola walki (dla zainteresowanych katalog z ich produktami). Jej wyposażenie jest skierowane nie tylko do wojskowych, ale też do każdego „mundurowego”. Policjanta, ochroniarza itd. Ten specyficzny rynek bardzo szybko weryfikuje „podpuchy” a Olaesy mają na nim silną pozycję. Nie bez powodu.

Dlaczego olaes jest tak popularny?

1. Łatwy transport

Spakowany Olaes

Każdy Olaes jest umieszczony w sterylnym, hermetycznie zamkniętym opakowaniu. Dzięki próżniowemu zamknięciu  opatrunek jest „zassany” do środka i zajmuje bardzo mało miejsca. Ułatwia to jego umieszczenie i transport w swojej osobistej apteczce/ w trauma bag.

2. Prostota w użyciu

Aby skutecznie skorzystać wystarczy zapoznanie się z instrukcją nadrukowaną na opakowaniu. Oczywiście o wiele pewniejszym sposobem będą ćwiczenia praktyczne. 😉
|

Częstym błędem wśród posiadaczy, Olaesa jest to, że nigdy w życiu go nie otwierali, bo „szkoda niszczyć”. Poniekąd rozumiem ich obawy, dlatego podczas szkoleń dedykowanych dla ochroniarzy/mundurowych jednym z elementów są ćwiczenia z Olaesami.

3. Wszechstronność

W środku, poza bandażem elastycznym znajduje się również gęsta, wyjałowiona gaza i nieprzywierający do rany kompres.

Mamy możliwość opatrywać skutecznie nie tylko rany cięte/rąbane (szeroko pojęte powierzchniowe) ale również postrzałowe.

Aktualne wytyczne  Tactical Combac Casuality Care (TCCC) zalecają do rany postrzałowej wepchnąć jałową gazę aby zatamować krwawienie z naczyń krwionośnych.

W zestawie znajduje się również plastikowa folia, którą stosuje się do zaopatrywania ran postrzałowych klatki piersiowej oraz tak zwanych „opatrunków okluzyjnych”.

4. Przemyślana budowa

Bardzo praktyczne zakończenie pozwalające na przymocowanie bandaża

Jednym z elementów który mnie absolutnie urzekł podczas pierwszego kontaktu z Olaesem są małe (w sumie cztery), poprzeczne rzepy (velcro jak mawiają zawodowcy ;)) na bandażu.


Jest to niby mała rzecz a stanowi kapitalne rozwiązanie. Zapobiega przypadkowemu rozwinięciu się bandaża. Jak bardzo jest to ważne wie każdy, kto choć raz udzielał pierwszej pomocy poza szpitalem. Bandaże mają to do siebie, że lubią się całe rozwijać i czasami lądują w ziemi, co automatycznie dyskwalifikuje taki środek opatrunkowy.

O ile w przypadku udzielania komuś pomocy jest to przydatny element to, gdy musimy zaopatrzyć sobie sami ranę (a Olaes Modular jest pomyślany, jako opatrunek osobisty) taki element jest na wagę życia.

Poza tym, że ogranicza to ryzyko kontaktu opatrunku z ziemią, pozwala też na jego ustabilizowanie i przytrzymanie. Co przekłada się na efektywniejsze ułożenie.

Dla kogo jest to opatrunek?

Moim skromnym zdaniem, jest to jedna z pozycji „must have” (brzmi jak tekst z bloga Kasi Tusk 😉 ) do apteczki osobistej pracownika mundurowego/ochroniarza. Szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego cenę.

Ile kosztuje?

U wyłącznego importera sprzętu Tac Med na Polskę, sklepu paramedyk24.pl w granicach 40zł. Nie jest to dużo, szczególnie, jeżeli będziemy pamiętać, że Olaes to opatrunek do zadań specjalnych a nie codziennego użytku.

 Jako uzupełnienie – video

YouTube Preview Image

Warto przeczytać;

1.Z Kałaszem przez centrum moskwy

2.Nożyczki ratownicze NAR Trauma ? recenzja

3.Apel kierowcy karetki ? lektura obowiązkowa

4.5 mitów na temat resuscytacji (reanimacji)

5.Pogotowie i my ? jak czytać kartę medycznych czynności ratunkowych