Dzisiaj dostałem od znajomego linka:

jaki jest login i hasło do systemu ratownictwa lotniczego

Jak widać, działa.

Kumpel zadzwonił dl LPR z info o wycieku informacji i możliwym zagrożeniem. Jest 12:32 i od godziny nic sobie z tego nie robią.

Dziennikarze są często w uprzywilejowanej pozycji znajdowania się w miejscach, do których zwykły Kowalski nie ma dostępu. Dzięki temu, otrzymujemy w wiadomościach materiały – reporterzy wojenni, zdjęcia z miejsc przestępstw, wywiady, pokazy – to wszystko przybliża nam funkcjonowanie świata odległego dla przeciętnego człowieka. Jednak wystarczy chwila nieuwagi aby niechcący pokazać za dużo.

Powyższa sytuacja pokazuje brak świadomości, wiedzy dziennikarzy lub edytorów. Czasami media ujawniają kluczowe informacje po prostu ze złej woli lub swojej pogoni za sensacją. Tutaj nałożyły się dwa szkodliwe czynniki – Niedbalstwo personelu LPR oraz edytorów TVP.

W wielu instytucjach i jednostkach wiszą takie tablice – ale nie są one odpowiednim miejscem do umieszczania haseł. Po co instalować zabezpieczenia techniczne, teleinformatyczne i fizyczne skoro dane leżą dostępne w zasięgu ręki? Jest to złamanie podstawowych zasad przechowywania informacji.

Strach pomyśleć, co by było, gdyby doszło do podobnego wycieku haseł związanych z bezpieczeństwem narodowym lub infrastruktury krytycznej. Zwłaszcza w dobie terroryzmu i zagrożeń kryminalnych instytucje powinny bardziej dbać o bezpieczeństwo swoich systemów.

Mimo całej swojej sympatii dla ratownictwa – dziś z niechęcią przyznaje karnego kutasa dla LPR za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Tablice czy kartki to nie miejsca dla przechowywania haseł – te z definicji są niejawne. Jeśli pokazywane są publicznie, to po co je zakładać?

 

 

 

Mimo, iż te plakaty mają po kilkadziesiąt lat – wciąż są aktualne. Człowiek jest najsłabszym ogniwem systemu – to właśnie na poziomie ludzkim najczęściej popełniane są błędy. Prowadzi się szkolenia, edukuje – ale co z tego, jeśli przysłowiowa „Pani Krysia” ma wszystko w dupie i mimo pracy w odpowiedzialnym sektorze zachowuje się jakby pracowała w Żabce. Niestety, smutnym jest, że w rozwiniętym państwie musiałem przywołać plakat z poprzedniej epoki, który mówi, że tajne ma być tajne.

Jako uzupełnienie, artykuł o tym jak samorządy „chronią” nasze dane osobowe.