W sieci pojawił się bardzo ciekawy poradnik. Grupa Ukraińców opracowała wytyczne dla żołnierzy i partyzantów prowadzących działania w rejonie granicy Ukraina/Rosja. „Jak utrzymywać kontakt z rodziną i nie dać szansy rosyjskiemu wywiadowi elektronicznemu”. Jest to bardzo ciekawy materiał poglądowy. Nie tylko dla osób prowadzących działania bojowe, ale również dla dziennikarzy i organizacji humanitarnych. Wiele z poniższych zasad i rad można wykorzystać również podczas podróży w inne rejony o wątpliwym poziomie bezpieczeństwie.

Już nie jest dla nikogo sekretem, że nieomal połowa ostrzałów artyleryjskich przeciwko naszym wojskom odbywała się dzięki naprowadzaniu na telefony komórkowe ukraińskich żołnierzy. Jak obejść wywiad techniczny, gdzie i jak można korzystać z telefonu komórkowego w strefie АТО? Jak wybrać operatora i zasilać rachunek? Proponujemy Wam instrukcję wyjaśniającą i dla pojedynczych żołnierzy, i dla pododdziałów.

Żołnierzu, jeśli chcesz przeżyć, to:
– Zostaw swój numer (kartę SIM) w domu,
– Wykorzystuj tylko karty SIM Life albo PeopleNet,
– Koniecznie kupuj karty SIM jak najbliżej strefy АТО, najlepiej w Donbasie. Dobrze będzie wziąć nowy telefon, jeśli jest taka możliwość.

Zabieraj bardzo prosty telefon. W okopie nie będziesz miał czasu korzystać z internetu. Czarno-biały ekran, minimum funkcji, natomiast bateria będzie trzymać bardzo długo. W okopach i ziemiankach gniazdek nie ma.

Jeśli jest możliwość – kup ładowarkę z baterią słoneczną. Nie tylko pomoże ci utrzymywać kontakt, ale i sprawi, że będziesz potrzebny w pododdziale. Zwróć uwagę na inne rodzaje polowych ładowarek. Dzwoń do domu rzadko, jeśli można. Ogranicz krąg kontaktów – można mówić z żoną / dziewczyną / matką, a koledzy niech dowiadują się informacji od nich.

W rozmowach nie używaj żadnych nazw geograficznych ani innych komunikatów, dzięki którym można rozpoznać twoje położenie albo plany dowództwa. Imiona, nazwiska, jakiekolwiek inne dane osobowe również nie mogą być używane w rozmowach. „Syn”, „matka”, „ukochana”, „przyjaciel” – oto, jak należy nazywać rozmówcę. Pomyśl, czy w ogóle warto telefonować.

Jeśli już dzwonisz to pomyśl, czy warto o najdrobniejszych szczegółach – o tym, że jadłeś, jak sypiałeś, jaka jest pogoda. Jeśli zamierzasz dzwonić, odejdź od oddziału, chociażby na 400-500 metrów.

Nie idź sam! Weź z sobą przyjaciela z karabinkiem, który będzie ciebie osłaniać.

Kiedy rozmawiasz przez telefon, możesz nie zauważyć wroga albo pola minowego. Pamiętaj – w Afganistanie i w Czeczenii większość żołnierzy zginęła właśnie przez nieuwagę.

Dowódca musi wiedzieć, gdzie i z kim poszedłeś!

Zawsze wyłączaj telefon, bo od tego zależy nie tylko twoje życie – rakiety „Grad” pokrywają cały twój pododdział! Owijanie telefonu folią i inne podobne zabiegi w niczym nie pomogą. Telefon albo łapie sygnał z wieży, albo nie. Gdyby folia pomagała, nie mógłbyś w ogóle korzystać z telefonu.

Wyłączony telefon to wyjęta bateria i nie jest to sprawa żadnych mitów. Telefon z baterią może się przypadkowo włączyć, sam nie dowiesz się o tym, a wróg otrzyma cenną informację.
NIGDY nie włączaj telefon w marszu. NIGDY!

Najlepsze miejsce do dzwonienia – zaludniony punkt, czym większe miasto – tym lepiej. Priorytet – zwolnione miasta, które znajdują się daleko od linii frontu.

Twój kolega jedzie do takiego miasta? Daj jemu swój telefon, niech zadzwoni do twojej rodziny.

W żadnym wypadku nie bierz doładowań (w jakiejkolwiek formie) od miejscowej ludności. Dziewczyna, która przyniosła ci „doładowania”” z sąsiedniej wsi może pracować dla wroga – FSB i GRU wydobędą dane, dzięki którym namierzą telefony naszych żołnierzy. Nie ułatwiaj im pracy!

Patrz na swoich kolegów – twój kolega dzwoni z blokpostu do dziewczyny, a godzinę-dwie później dostaje „Gradem” albo zostaje zaatakowany.

„U nas wszystko dobrze” – oto pełny tekst rozmowy z matką, bratem, ojcem, żoną, dziewczyną, kolegą.

Pomyśl, czy warto dzwonić do domu ze złymi wiadomościami. Na przykład powiesz matce, że jesteś bez jedzenia i na parę dni urywa się kontakt. Nieważnie, czy zdobędziesz jedzenie, czy nie, mama może w międzyczasie umrzeć na zawał. Bądź mężczyzną i nie skarż się na życie bez szczególnej potrzeby. Pamiętaj – wszystkie twoje rozmowy może przechwycić wróg, bez względu na to, z którego operatora usług i z jakiej karty korzystasz.

Jak rodziny mogą zorganizować kontakt z żołnierzami wysłanymi na front? Nikogo nie wysyła się na front z dnia na dzień. Żołnierze maja najpierw kurs, podczas którego bliscy mogą się z nimi kontaktować. Jedzenie i ubrania, które przywieziecie swoim bliskim do wojska to naturalnie potrzebna sprawa , lecz pomyślcie lepiej o kontakcie. O tym, jak można go zorganizować, żeby kontaktować się ze swoją rodziną i nie pomagać wrogu.

W plutonie zazwyczaj służy 20-30 osób. Rodziny wszystkich żołnierzy poznają się wzajemnie i wymieniają się telefonami. Dla żołnierzy kupuje się trzy telefony i trzy karty SIM. Będą one wspólne dla wszystkich. Podobnie postępują i krewni – kupują trzy nowe telefony i karty. Jedna karta SIM u żołnierza i jedna u jego bliskich to karta główna, wszystkie pozostałe to karty zapasowe, które będą użyte tylko wtedy, gdy coś stanie się z głównymi.

Każdy żołnierz musi znać na pamięć trzy numery krewnych jak przysięgę!


6055154-ukraina-cwiczenia-wojskowe-wojsko-643-447

Wszyscy krewni żołnierzy wymieniają się danymi kontaktowymi. Każda z matek ma numery telefonów [matek] wszystkich innych żołnierzy. Każdego dnia, tak jak w wojsku, wśród krewnych wyznacza się jednego dyżurnego i dwóch pomocników. Dyżurny otrzymuje główny numer telefonu, na który mogą zadzwonić żołnierze.
Wśród żołnierz też ustala się kolejność – pierwszy dzwoni Antypenko (dyżuruje wtedy jego matka), drugi dzwoni Bojczuk (dyżuruje jego matka), trzeci – Wasylczenko (dyżuruje jego matka). Nazwiska są wymyślone dla przykładu.

Grafiku nie narusza się, żeby nie było zamieszania. Przypuśćmy, że 1 i 2 w kolejce nie mieli możliwości zadzwonienie, wtedy jako 3-ci dzwonić będą Wasylenko, a Antypenko i Bojczuk będą czekać do początku następnego miesiąca.

Lecz nie oznacza to, że matki reszty żołnierzy nie będą wiedzieć, co się dzieje. Żołnierze wiedzą, że dziś dzwoni Bojczuk i przekazują mu informacje dla swoich matek, ale tylko najważniejszą, żeby nie przeciągać rozmowy. Nie wykorzystuje się nazwisk ani innych danych osobowych, tylko numery! To pozwoli uniknąć zamieszania. Wasza matka może zapomnieć albo pomylić się, że zachorował Bojczuk, a nagrodzony Аntypenko.

Przybliżona treść rozmowy będzie wyglądać tak: „Mamo, dzień dobry, u nas wszystko w porządku. 17 zachorował trochę, a 11 przeciwnie, wyzdrowiał, 15 obiecali przepustkę”.

Po rozmowie kolejna matka dzwoni reszty matek/wszystkich zainteresowanych, ale już z innego numeru i przekazuje dalej otrzymaną informację. Dyżurujący zawsze musi być pod ręką notes i kilka rączek, żeby wszystko zapisać i nic nie poplątać. Spis nazwisk jest u wszystkich. Żona Wasylenki wie, że podczas pierwszego dyżuru (pierwszego dnia miesiąca) może zadzwonić do żony Antypenki, która ma dyżur i dowiedzieć się o wszystkich najnowszy wiadomościach z frontu.

Reguły te wydają się skomplikowane i dziwne? Nie widzicie powodu, żeby tak komplikować sobie życie i minimalizować kontakt z rodzonymi?

Lepiej jednak się zabezpieczyć. BM-21 Grad pokrywa powierzchnię 145 000 metrów kwadratowych jedynie w ciągu 20 sekund. Nie ma czasu dobiec do okopu. Wszystko, co pozostanie po ostrzale, można zmieścić w jednym pudełku.

Pomyślcie, co jest dla was ważniejsze – otrzymywać świeże „meldunki z frontu” czy żeby wasz syn wrócił do domu żywy?

(…)

Jakie informacje o abonentach zbierają i przechowują operatorzy telefonii komórkowej?

Jeśli odwiedzicie stronę internetową swojego operatora i przejdziecie proces rejestracji, to możecie otrzymywać mnóstwo statystycznych danych. Operator nada wam wszystkie szczegóły na temat rozmów, SMS-ów, wejść do internetu – praktycznie wszystko. Jedyne czego tam nie zobaczycie to położenie miejscowości. Tyle, że operator zawsze wie gdzie się znajdujecie! Nikt nie robi z tego wielkiej tajemnicy – sami możecie zobaczyć nazwę miasta w telefonie.

Wszystkie informacje z roku waszej aktywności w telefonie komórkowym, jeśli by je zarchiwizować dorównywałaby objętości zaledwie jednej piosenki, której słuchacie z telefonu. Jest jeszcze takie podejrzenie (prawnicy operatorów znów mogą dać na luz), że wszystkie kody doładowań, w marketingowych celach również mają powiązania geograficzne. Jeśli wiadomo gdzie, jak i na jaką kwotę klient zasila swój rachunek, to można stworzyć skuteczną kampanię reklamową albo wprowadzić zmiany w taryfach.

Jak FSB otrzymuje informację od operatorów telefonii komórkowej? Oficerowie służb specjalnych Rosji i Białorusi chwalą się tym, że mają prosty dostęp do informacji od wszystkich operatorów. Może kłamią? Przecież na Ukrainie nawet współpracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy muszą otrzymać pozwolenie sądu, aby operator dał im szczegóły rozmów telefonicznych. W taki sam sposób FSB może wejść do internetu za pomocą notebooka, wprowadzić hasło i zobaczyć wszystko: otrzymać dane nawet nie wychodząc ze swojego gabinetu lub namiotu.

Może on na przykład wybrać jakąś wieżę telefoniczną, powiedzmy, gdzieś w obwodzie Donieckim czy Ługańskim i otrzymać spis wszystkich abonentów, którzy znajdowali się w pobliżu niej w dowolnym czasie.

Potem, otrzymawszy ten spis, może on wybrać spośród numerów te, które przedtem znajdowały się w obwodzie Dniepropetrowskim, w Kijowie albo we Lwowie. Zaledwie kilka kliknięć myszką bez wychodzenia z gabinetu i lokalizacja naszych wojsk zostało ujawnione.

Nie jest potrzebna żadna triangulacja, nie trzeba stosować żadnych skomplikowanych obliczeń albo specjalnych urządzeń do pelengacji telefonów. Wszystkie informacje udostępni operator. Nie, nie obwiniamy żadnego operatora w zalewie informacji wrogiego wywiadu o udostępnianie informacji wrogowi. Sami wyciągajcie wnioski i bądźcie na bieżąco z aktualnościami. Nawet, jeśli operator nie pomaga wywiadowi wroga to za pomocą nieskomplikowanego sprzętu, którego jest dużo w Federacji Rosyjskiej, można namierzyć i podsłuchiwać jakikolwiek telefon komórkowy, przy czym urządzenie to może „słyszeć i widzieć” telefon znacznie lepiej, aniżeli wieża (stacja bazowa) operatora. Twój telefon nie widzi sieci, a wróg świetnie widzi wasz telefon.

Jeżeli operator nie pomaga wywiadowi wroga, musi on przeznaczyć znacznie więcej sił i kosztów. Armia rosyjska nie jest wszechmocna – nie zawsze ma pod dostatkiem fachowców i nowoczesnego oprogramowania szpiegowskiego.

Źródło oryginału: KLIQ

W kolejnych artykułach będziemy wracać do tematów około-ukraińskch. Zerkniemy m.in. na okupacje Majdanu pod kątem logistycznym – ratownictwo, higiena, sanitariaty i bezpieczeństwo pożarowe.

A Tym którzy nie śledzą Facebooka. ruszyła sprzedaż naszych patchy i zapisy na limitowaną edycje koszulek. Wyjątkowa okazja żeby móc zdobyć przedmioty które dają +14 do odporności na stres 😉 .

10735912_808301792542621_346204146_n

 

 

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do newslettera!


 

Za udostępnienie tłumaczenia dziękuję Jednostce Strzeleckiej 4018 Gdańsk.

Bez tytułu