Nie wiem jak Wy, ale kiedy kupuję coś przez Internet to czuję się jak przed gwiazdką. Oczekiwanie, aż przyjdzie paczka jest jednocześnie najbardziej irytującym i najprzyjemniejszym elementem. Ostatnio zamówiłem trochę sprzętu do szkoleń, dlatego regularnie (co normalnie mi się nie zdarza) sprawdzałem swoją skrzynkę pocztową. Paczki tam nie było, ale znalazłem coś równie ciekawego. Bezpłatną broszurę będącą częścią projektu Bezpieczne jak w domu. Czy w końcu coś się ruszyło jeżeli chodzi o edukację dla bezpieczeństwa?

Wydawnictwo sponsorowane przez firmę ubezpieczeniową Uniqa. Na początku bałem się „maltretingowego” badziewia, ale całkiem miło się rozczarowałem.

Pierwsze wrażenie

Broszurka jest chuda, z papieru dobrej jakości. Na pierwszej stronie zostali wymienieni specjaliści biorący udział w opracowaniu książeczki. Według mnie najsłabszy element całości. Jako specjalistów wymieniono między innymi rzecznika prasowego Policji i Straży Pożarnej. Pod ich danymi złożono laurki na temat ich wykształcenia i szkoleń z zakresu Public Relations. Mało konkretów z zakresu ich rzeczywistego wpływu na bezpieczeństwo publiczne (co ma informacja o nagrodzie PRomotor do mojego bezpieczeństwa?).

O wiele większe zaufanie budzi u mnie dzielnicowy z 10-letnim stażem albo ktoś z dochodzeniówki/prewencji. Osoba, które omawiane zagadnienia zna z własnego doświadczenia niż rzecznik prasowy, który wszystkie materiały dostaje na biurko.

Treść

Pierwsze porady dotyczą zalania. Chyba najczęstszego zagrożenia dla naszych mieszkań. Kilka podstawowych i przydatnych porad. Typu „Co zrobić, gdy wyjeżdżamy na urlop? Co zrobić, gdy zalałem sąsiada?”. Dużo podstaw, ale takich podstaw, o których warto zawsze mówić.

Kolejne strony to porady z zakresu kradzieży. Dużo zaleceń, które w bardziej rozwiniętej formie były wielokrotnie poruszane na stronie. Rady typu „poproś sąsiada aby rzucił okiem na Twoje mieszkanie” i „co zrobić, gdy nieznajomy puka do drzwi?”.

Jako minusy w tej części rzuciła mi się kilkukrotnie powtarzana informacja o atestach i certyfikatach. Jednak żaden z nich nie został nawet raz wymieniony.

Po policyjnej części miło zaskoczyła mnie strona o pożarach. Szczególnie dziękuję za zwrócenie uwagi na dwa elementy: drożność dróg ewakuacyjnych i nie zamykanie drzwi na klucz podczas pożaru.

Gromadzenia na klatkach schodowych mebli, książek oraz rowerów nie tylko ułatwia rozprzestrzenianie się pożaru, ale utrudnia pracę ratownikom. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak trudno manewruje się z pacjentem na wąskich klatkach schodowych.

Drugi element to pozostawianie drzwi bez zamykania na klucz. Straż Pożarna musi sprawdzić każde pomieszczenie, a to ich tylko opóźnia.

Poruszony jest też temat pożarów w kuchni. Olej może się bardzo łatwo zapalić i jak doskonale pamiętacie z chemii, nie da się go zgasić z wodą. Trzeba odciąć dostęp powietrza. W każdej kuchni powinna być gaśnica do tłuszczów i olejów (oznaczenie „F”). Jednak ilość osób, które posiadają coś takiego można policzyć na palcach jednej ręki pijanego drwala. Problem jest poważny. Kiedyś w sieci krążył (został już usunięty) materiał video jak doszło do zapłonu oleju w ciągu 3 minut. Trochę mnie ukuła w oczy rada, aby nakryć palący się garnek lub patelnię kocem gaśniczym. 🙂 Jestem ciekaw w ilu domach można znaleźć koc gaśniczy w kuchni.

Ostatni rozdział to „inne szkody”. Jest on opracowany przez p. Rafała Kukiera – Dyrektora Departamentu Współpracy z Mieszkalnictwem. Porusza w dwóch-trzech zdaniach takie tematy jak „Co zrobić gdy zbliża się Huragan?”, „Co to są przepięcia i jak mogę im zapobiegać?” i „Czy ponoszę odpowiedzialność za szkody spowodowane przez dziecko?”. Było nie było, dzieci to jeden wielki żywioł. 🙂

Co o tym myślę?

Całość broszury jest kolorowa i przyjemna dla oka. Pomimo kilku mało ważnych przytyków oceniam tą inicjatywę jak najbardziej na plus. Warto, aby każdy kto dba o swoje bezpieczeństwo ją przeczytał. Chociażby ze względu na rozdział dotyczący pożarów.

Całość jest dostępna pod tym adresem.

Inicjatywa Uniqa jest (nomen omen) „uniqalna” na rynku. Będę się kontaktować z rzeczniczką prasową organizacji, żeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego projektu.

Ktoś z Was też znalazł taką broszurę w swojej poczcie?