Jakiś czas temu mój bardzo dobry znajomy miał następującą sytuację: po udanym pościgu samochodowym za podejrzanym, był zmuszony do wybicia szyby auta, w którym ten się poruszał. Dość powiedzieć, że interwencja była przeprowadzona zgodnie z prawem i zupełnie usprawiedliwiona okolicznościami. Po wyjściu ze swojego pojazdu, znajomy podbiegł do samochodu podejrzanego i po prostu uderzył pięścią w szybę, wybijając ją. Gdyby nie nosił solidnych rękawiczek, jego ręka byłaby w fatalnym stanie i nie mógłby odpowiednio zareagować na ewentualny opór podejrzanego. Rękawiczki po uderzeniu nadawały się oczywiście do wyrzucenia – dobrze że spełniły chociaż swoje podstawowe zadanie, chroniąc dłoń.

Noże ratownicze, to narzędzia przeznaczone nie tylko do wybijania szyb. Dzięki nim, możemy z łatwością przecinać pasy bezpieczeństwa oraz elementy ubrania, żeby skutecznie założyć opatrunek poszkodowanemu. Za pomocą niektórych noży ratowniczych, jesteśmy w stanie nawet rozciąć obuwie. Tych czynności, nie będziemy w stanie wykonać, posiadając zwykłe narzędzia – a tym bardziej nie mając żadnych – jak to się dzieje w przypadku funkcjonariuszy wielu służb, nie będących strażakami.

Dominator Nóż Ratowniczy. Cena około 50zł.

Dobry nóż ratowniczy powinien mieć tępo zakończone ostrze z ząbkowaną krawędzią tnącą. Dzięki temu nie jesteśmy w stanie zranić poszkodowanego, kiedy rozcinamy mu odzież ani siebie, kiedy wykonujemy czynności ratownicze.

Ząbkowane ostrze umożliwi rozcięcie nie tylko ubrań, ale sznurów, linek czy pasów bezpieczeństwa. Do cięcia tych ostatnich służy specjalne ostrze, umieszczone w tyle rękojeści noża – pas wkłada się w odpowiedni otwór i przecina. W ten sposób nie musimy się szarpać z klamrą pasa, która w wyniku wypadku drogowego może być uszkodzona, tylko w sekundzie uwalniamy siebie bądź poszkodowanego.

Vitorinox Rescue Tool. Kompromis dla wymagających. Cena 200zł.

Ostatnim elementem noża ratowniczego jest zbijak do szyb. Ma on postać metalowej wypustki, znajdującej się na samym końcu rękojeści. Wiele firm produkujących noże ratownicze umieszcza ją pod kątem kilkudziesięciu stopni, chociaż ja osobiście preferuje umieszczenie jej pod kątem prostym. W stresie możemy chwycić nóż złą stroną – wtedy zbijak będzie pod złym kątem i siła uderzenia zostanie przekazana szybie ze zbyt słabą mocą. Umiejscowienie zbijaka pod kątem prostym eliminuje to ryzyko, pozostawiając wszystko prawidłowemu ułożeniu dłoni. Konstrukcja zbijaka pozwala za jednym, punktowym uderzeniem pokonać boczną szybę samochodu, co pałką teleskopową, a tym bardziej tonfą jest dosyć ciężkie do wykonania.

Spyderco Assist. Ferrari wśród noży ratowniczych. Cena około 400zł.

Ja używam niezbyt drogiego noża kupionego w popularnej sieci sklepów z podobnymi akcesoriami. Na rynku istnieje wiele firm, oferujących różne modele noży ratowniczych. Wybierając nóż, istotne jest aby posiadał wszystkie powyższe elementy. Jasny kolor, na przykład żółty czy czerwony może być dodatkowym atutem, kiedy szukamy w stresie naszego noża w plecaku, bagażniku czy schowku. Oczywiście warto kupić nóż renomowanej firmy, wykonany z dobrej stali, posiadający pewną i sprawdzoną blokadę ostrza. Jednak wiem, że wielu ochroniarzy czy funkcjonariuszy nie może sobie pozwolić na większe wydatki z racji zarobków. Mając na uwadze fakt, że noża ratowniczego użyjemy parę razy w życiu, a może nigdy nie musimy kupować od razu towaru z najwyższej półki. Jednak osobiście radziłbym nóż ratowniczy, który nie jest po prostu zwykłym badziewiem. Tani produkt, marnej jakości może nas zawieść w najgorszej chwili.

Hak ratowniczy – plusy to rozmiar i małą waga. Minusem jest brak zbijaka do szyb. Cena do 100 zł.

Ostatnią kwestią jest umiejscowienie noża ratowniczego. Oczywistym jest, że nie będziemy go potrzebować na co dzień – jeśli by tak było, to postawię duży stek biedakowi, który jest prawdziwym magnesem na pechowe zdarzenia. Musimy wypracować więc kompromis, który zależy od naszych priorytetów: czy umieścimy ten nóż w apteczce, w schowku lub bagażniku samochodu, w podręcznej torbie, na pasie, w kamizelce czy też kieszeni. To już zależy od pragmatyki waszej służby i waszych przyzwyczajeń. Ważnym jest, aby nóż był pod ręką w awaryjnej sytuacji. Pamiętać należy, że takie narzędzie nie będzie służyć tylko pomocy poszkodowanym, ale może uratować nas samych, kiedy staniemy się ofiarą wypadku samochodowego. Firma CRKT wypuściła ostatnio na rynek urządzenie ratownicze pod nazwą ExiTool.

CRKT ExiTool. Cena $26.99

To małe ustrojstwo wyposażone w zbijak do szyb, przecinak do pasów oraz niewielką latarkę LED montujemy na pasie bezpieczeństwa i zapominamy o jej istnieniu, aż do momentu ewentualnej potrzeby użycia. Jest to gadżet o tyle ciekawy, o ile niewielki, tani, wygodny w przechowywaniu i można go potraktować jako ciekawe rozwiązanie dla wszystkich ludzi pracujących w konwojach, dla których wyjście z unieruchomionego pojazdu jest kwestią życia i śmierci. Pamiętać należy, że pojazd spełnia swoją funkcję do momentu, kiedy znajduje się w ruchu. Przykładowo, im szybciej ochrona VIPa opuści pojazd, który został unieruchomiony w wyniku zasadzki, tym większe są szanse przeżycia całej grupy. Te często niedoceniane elementy wyposażenia mogą nam dać kluczowe dla przetrwania sekundy.

Osobom zainteresowanym polecam najlepszy w sieci test noży ratowniczych w którym wzięły udział Spyderco Assist, Victorinox Rescue Tool, S&W 911, Mikov Rescue. Pozwala on wyrobić sobie pewne pojęcie na temat tego, w jakich warunkach te narzędzia są wykorzystywane.

W temacie:

1. Co ciekawego znalazłem w swojej skrzynce pocztowej…

2. Don’t drive when you are sleepy..

3. Miejski survival kiedy w sklepach zabraknie chleba cz. 3 alternatywne źródła żywności

4. Bezpieczne osiedla bez kamer czyli security by design

5. Od wybitej szyby do wybitych zębów czyli „broken windows theory”