Po długiej walce z systemem dorwało mnie jakieś zjadliwe paskudztwo. Jak przystało na prawdziwego ratownika, nie miałem w apteczce niczego przydatnego w takiej sytuacji. Dlatego podczas wizyty u rodziców przeszedłem się do apteki.

Stojąc w kolejce, byłem świadkiem dialogu po którym później przeszły mi ciarki.

Klient: dzień dobry, szukam czegoś na grypę ale takiego, żeby było też bezpieczne dla dziecka.

Pani z apteki: a to doskonale, mamy taki jeden bardzo skuteczny środek.

Coś tam grzebie szuka… i wyciąga poniższe opakowanie:

Pani z apteki: to jest bardzo skuteczny lek, dużo klientów go przyjmuje i co najważniejsze, bezpieczny też dla dzieci!

Klient: no to poproszę.

Coś tam mi się kojarzy ten środek z reklam, ale że miałem ograniczony czas to kupiłem co swoje i wróciłem do domu.

W wolnej chwili pomiędzy smarkaniem i kolejnym kaszlnięciem z ciekawości (taka moja natura) sprawdziłem sobie skład tego magicznego ustrojstwa. Skoro niby taki skuteczny i dla dzieci.

Pierwszy wynik z Wikipedii:

Oscillococcinum jest preparatem homeopatycznym (…) Preparat reklamowany jest jako pomocny w zwalczaniu stanów grypowych i przeziębień, mimo dowiedzionej znikomej skuteczności.

Ręce mi opadły. Rozumiem, że prawo nie zabrania reklamować takich bzdur (podobnie jak magicznych opasek dr Levina albo tamponów aikido) co już samo w sobie jest – mówiąc delikatnie – nieetyczne. Ale sytuacja w której osoba pracująca w aptece (niekoniecznie mgr farmacji), która jest autorytetem poleca komuś lek homeopatyczny?

I to jeszcze dla dziecka?

O ile branża farmaceutyczna do najbardziej etycznych nigdy nie należała, to tym razem było to dla mnie przegięcie po całości.

Wykorzystanie niewiedzy rodzica, który martwi się o zdrowie swojego dziecka.

Obrzydliwe.

Sytuacja miała miejsce w aptece obok domu handlowego Astra.

Jaki wnioski z tej historii?

1. Pytaj się zawsze farmaceuty czy to co Ci proponuje to jest lek, czy „homeopatyczny suplement diety”.

2. Postaraj się znaleźć zaufaną aptekę i zaufanego lekarza.

Jako puenta, jeden z moich ulubionych komików w wierszu na temat homeopatii. Aby włączyć napisy kliknij „CC” w prawym dolnym rogu.

YouTube Preview Image

Polecam artykuł lekarza rodzinnego z Wrocławia (podobnie jak i cały blog) . Może nie jest aktualizowany za często ale przybliża medyczne tematy osobom (dzięki! chyba nigdy się nie nauczę poprawnej formy liczby mnogiej 🙂 )  spoza branży.

Warto przeczytać:

1. 5 mitów na temat resuscytacji (reanimacji)

2. Jak przeżyć strzelaninę

3. Apel kierowcy karetki – lektura obowiązkowa

4. Nie szata zdobi człowieka? Czyli o roli odpowiedniego wyglądu u funkcjonariusza

5. Pomiędzy pustą półką a zestawem mały farmaceuta czyli co wsadzić do domowej apteczki