W ramach walki z powszechnym naciągactwem i zwykłym kurestwem chciałbym Was ostrzec przed stroną www.ibood.com i zamieszczonymi tam ofertami. Wyglądają na pierwszy rzut oka fenomenalnie, tylko że w przypadku awarii sprzętu uzyskanie reklamacji graniczy z cudem.

Mimo że sprzęt kupiłeś w polskiej firmie, do w ramach gwarancji musisz odesłać to – uwaga – do Nijverheidsweg 19e 3641 RP MIJDRECHT. Sądząc po nazwie to chyba niedaleko wulkanu Eyjafjallajökull 🙂

Polecam przeczytać całą treść

I druga osoba, która miała z nimi cyrki:

W regulaminie Ibood nie ma ani słowa o tym gdzie należy odsyłać reklamowany/zwracany towar. Na moje pytanie do BOK, czemu mam odsyłać paczkę do Niemiec i płacić za to połowę jej wartości (wiemy jak drogie są przesyłki zagraniczne w Polsce) dostałem lakoniczną odpowiedź „bo takie są nasze procedury”. Oczywiście, na moją prośbę o podanie zapisu w regulaminie mówiącego o tym, że towar odsyła się za granicę otrzymałem tą samą odpowiedź (jakbym słuchał zdartej płyty) tj. „bo takie są procedury”.

Cała treść.

Mało rzeczy mnie tak irytuje jak cwaniactwo i naciąganie konsumentów.

Warto przeczytać:

1. ABC narkotyków dla rodziców i pedagogów

2. Bezpieczeństwo informacyjne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

3. Jak zostałem bohaterem w swoim domu i trafiłem na kolejną listę wrogów

4. Narzędzie do samoobrony cz. 1 – wstęp

5. Etyka w farmacji – fail!