Tekst dedykuję wszystkim podróżnikom i studentom walczącym w obcych miastach. 😉

Do pociągów mam ogromny (anty) sentyment. Przez blisko dwa lata, co drugi tydzień jeździłem na trasie Wrocław-Warszawa. Kiedyś sobie podliczyłem i wyszło mi, że przejechałem polskim odpowiednikiem TGV blisko 26 000 kilometrów. Były to raczej długie trasy (od 7h do rekordowych 14h), które pokonywałem najczęściej w godzinach nocnych. Mimo, że przedział w którym jechałem był kilkukrotnie „zrobiony” przez złodzieja (ja wiem o 5 kradzieżach), to nigdy nic mi nie zginęło. A zawsze miałem zawsze przy sobie laptopa, portfel, mp3 i kilka innych gadżetów. Zagrożeń jest sporo. Od kradzieży, przez pobicia po mało przyjemny kontakt z narkomanami.

Chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić kilkoma „patentami” które pomogą dojechać bezpiecznie do celu.

Wybierz odpowiedni przedział

Wybieraj przedziały z przodu, przy lokomotywie. Problematyczne wagony z kibicami są doczepiane z reguły z tyłu. Poza tym, bliżej lokomotywy to też często bliżej konduktora. Nie jest to może dużo ale zawsze coś. Optymalny przedział to taki w którym siedzą 2-3 osoby. Najlepiej młode kobiety, pary z dziećmi (o ile dziecko nie ma trybu „wyjąca syrena).

Siadaj przy oknie

Im dalej będziesz od wejścia, tym dłuższą drogę będzie miał złodziej do Twojego portfela/saszetki. Złodziej bierze najłatwiejszy łup. Jeżeli podróżujesz sam, zastaw „przypadkiem” dojście do Ciebie przy pomocy plecaka, parasolki albo pary butów.

Przymocuj bagaż

Najbardziej bezczelnym (co nie znaczy, że mało popularnym) sposobem działania złodziei jest „na wydrę”. Kiedy pociąg zatrzyma się na peronie, złodziej łapie luźno leżący plecak/torbę znajdujący się w przedziale i wybiega. Nigdy nie zostawiaj saszetki z cenną zawartością na wierzchu. Większy bagaż warto przypiąć do barierek na bagaże/nóżek podtrzymujących małe półeczki. Dobrym pomysłem jest też umieszczenie go naprzeciwko naszego wzroku. Dzięki temu będzie go łatwiej kontrolować.

Zaufaj swojemu instynktowi

Nie ignoruj kilku milionów lat ewolucji. O ile wiele pozostałości po naszych przodkach jest zbędne (patrz zarost 😉 ), to instynkt jest jedną z tych rzeczy, która pozwoliła znaleźć się nam na szczycie łańcucha pokarmowego. Jeżeli otwierasz przedział i współpasażerowie budzą Twój niepokój to poszukaj innego miejsca.

Kiedyś na trasie między Brzegiem a Opolem, do przedziału chciał się dosiąść młody człowiek który mi „nie grał”. Odruchowo chciałem go spławić ale nie zdążyłem, bo jeden ze współpasażerów (nazwijmy go „Adam”) powiedział, że są wolne miejsca i zaprasza. Adam i ta osoba chwilę pogadali, po czym wszyscy usnęli. Była to chyba najdroższa podróż dla Adama.

Obudził się bez portfela, telefonu komórkowego i plecaka w którym miał laptopa. Pusty portfel i karta SIM znalazła się w toalecie. Reszta przepadła.

Kontakt z pasażerami

Dzięki rozmowie czas szybko mija, a i możemy poznać jakąś ciekawą osobę. Jednak zachowajmy zdrowy dystans i unikajmy kontrowersyjnych tematów. Nigdy nie wiemy, czy nasz współpasażer nie jest zajadłym homofobem/homofiliem, albo członkiem bojówek moheru/PO. Dobrze też jest uzyskać informację gdzie ktoś wysiada.

Nie kuś złodzieja

Jeżeli jedziesz nocą na długiej trasie, to w miarę możliwości powstrzymaj się od ciągłej zabawy swoim najnowszym iPadem. Wioząc laptopa połóż na niego kurtkę/bluzę, tak aby był nie rzucał się w oczy. Ultramarkowe torby z wielkim napisem „Toshiba” albo „Nikon” są dla złodzieja synonimem słowa „hajs”.

Zawsze kiedy jechałem pociągiem, starałem się wyglądać jak najbardziej miernie i mało interesująco. Jakieś wyjściowe dresiwo (dodatkowy plus, że znacznie wygodniejsze na długich trasach niż jeans), bluza bez markowych nadruków i przybrudzone buty. Ot przeciętniak. Nic ciekawego. Złodziej w pociągu nie będzie się na Ciebie czaił. Szybko otaksuje Cię wzrokiem. Sprawdzi Twoją wartość i szanse na kradzież. Jeżeli będziesz „mało wartościowy”, pójdzie dalej.

NIGDY nie pij alkoholu trakcie podróży

Jednym piwem się nie upiję! No niby nie. Tylko że to jedno piwko sprawi, że dramatycznie spadnie Twoja czujność, a wzrośnie senność.

A z resztą, odpowiedz sobie szczerze. Jak często kończy się na jednym piwie?

Unikaj pijących współpasażerów

O ile hałas, głupawe historie i odór alkoholu może być uciążliwy, to jest poważniejsze ryzyko. Osoby pod wpływem alkoholu mają często dwa tryby działania:

– Powszechna agresja

Szczególnie niebezpieczny kiedy dojdzie do sprzeczki między kolegami, a Ty będziesz miał rozsądzić kto ma rację. Najlepiej od razu zmienić przedział, a jeżeli ekipa przesadza to zgłosić to konduktorowi. Jeżeli nie Ty, to ktoś inny może mieć z nimi problem.

– Powszechna miłość

Osoba pod wpływem ma słabość do zaprzyjaźniania się z każdym i zapraszania każdej napotkanej osoby do wspólnego picia. Nigdy nie wiadomo kto zostanie ściągnięty do przedziału.

Ach no tak, jeszcze jedno. Bardzo popularne jest namawianie do współbiesiadowania. W wielu osobach wciąż tkwi jakaś cząstka dawnej epoki i powiedzenie „kto nie pije ten kapuje”. Nie muszę chyba pisać jak mało rozsądnym pomysłem jest spożywanie czegokolwiek od obcych osób.

Nie śpij

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ja sam większość trasy starałem się zawsze przespać. Zwyczajnie nie miałem innej możliwości. Wyjeżdżałem z Wrocławia zawsze „na styk” tak, żeby do Warszawy przyjechać na poranne zajęcia. Jednak z mojej strony było to poważne ryzyko. Jeżeli tylko możesz, nie zachowuj się tak. 🙂 Zawsze pamiętaj, żeby ustawić sobie budzik! Przejechanie swojej stacji rodzi niepotrzebne komplikacje.

Idziesz spać? Wyłącz muzykę!

Ogólnie nie jestem zwolennikiem słuchania muzyki na słuchawkach poza domem. Jeżeli jadąc pociągiem jeszcze odetniemy sobie jeden z naszych najważniejszych „alarmowych” zmysłów, to aż się prosimy o jakieś problemy. Jeżeli nie możesz usnąć bez muzyki, to wyciągnij przynajmniej jedną słuchawkę z ucha.

Poduszka z „wkładką”

Jak wspomniałem, wiozłem ze sobą zawsze laptopa. Przewoziłem go zawsze w zwykłej styranej i nieco poddartej torbie na laptopa. Kiedy morzył mnie sen, kładłem na torbę kurtkę/bluzę i używałem jako poduszki. Dzięki temu laptop nie kusił i nie było możliwości zabrania go bez obudzenia mnie.

Jeżeli jesteś kobietą, poważnie rozważ podróż w ciągu dnia

Zdaję sobie sprawę, że prezentuję prymitywny pogląd małomiasteczkowych troglodytów, ale kobiety są bardziej podatne na niebezpieczne zdarzenia. Są nie tylko potencjalnie łatwiejszą ofiarą (już kiedyś o tym pisał Kapral). W ich przypadku, dochodzi również ryzyko przestępstw seksualnych.

Wymieniłem powyżej tylko kilka zagadnień z mojego doświadczenia. Jak będę miał chwilę. Napiszę też coś o dworcach i trasach od kasy do pociągu.

Osoby szerzej zainteresowane tematem odsyłam do mojego starego artykułu na temat bezpiecznego przewożenia pieniędzy.

Jakby ktoś w jakiś sposób uzupełnić tekst, to ja oraz pozostali czytający będziemy wdzięczni. 🙂