Za nami już pierwsze jesienne deszcze, a to oznacza rozpoczęcie sezonu na grzyby! Czyli również sezonu na skręcone kostki (plaga!), zaginięcia, pogryzienia przez kleszcze oraz grupowe zatrucia. Jak sprawić aby „jesienny sport narodowy Polaków” nie był sportem ekstremalnym? Wystarczy tylko działać „z głową” i poznać kilka zasad.

Przygotuj się!

Zanim wyruszymy na zbieranie „taaaakich” prawdziwków, powinniśmy się odpowiednio przygotować do wizyty w leśnych ostępach:

Buty

Leśny teren jest często nierówny, wilgotny i śliski. Bardzo łatwo o skręcenie kostki albo inny uraz stawu skokowego. Nie jest to wcale błaha sprawa, ponieważ często w poszukiwaniu grzybów i jagód oddalamy się od głównych szlaków. Dlatego warto się zaopatrzyć w odpowiednie buty „za kostkę”, które nas przed taką niespodzianką uchronią.

Ubranie

Z czasów pacholęcych pamiętam jeden obrazek. Zawsze kiedy szedłem z Babcią na grzyby, to była ona ubrana od stóp do głów. Łącznie z nieodłączną chustką na głowie. Jak to bywa z wiejskimi tradycjami, miało to swoje uzasadnienie. Poza irytującymi zadrapaniami, chroniło przed wszędobylskimi komarami i kleszczami. Szczególnie te ostatnie lubią się czaić w ściółce leśnej i na krzakach. Dlatego idąc do lasu ubierzmy przewiewną odzież z długim rękawem i obowiązkowo coś na głowę! Dzięki temu unikniemy nieproszonych pasażerów. Ja używam poniższej, bawełnianej czapki od Karalucha, za całe 14zł.

Kapelusz od karaluch.com.pl

Prowiant

Warto ze sobą zaprać mała butelkę z wodą i jakieś kanapki. Szkoda, żeby relaks w lesie zepsuły nam takie głupoty jak burczenie w brzuchu albo pragnienie. 🙂

Orientacja i komunikacja

Szczególnie jeżeli jedziemy odkrywać nowe rejony, sprawdźmy je wcześniej na mapie. Jak położony jest las, gdzie są najbliższe drogi i miejscowości. Może się to wydawać zbędne ale co roku są organizowane akcje poszukiwań zaginionych grzybiarzy. Tutaj opisana jest jedna z takich ostatnich akcji. Jeżeli odwiedzamy las z małoletnimi, można ten czas świetnie wykorzystać aby przekazać im trochę wiedzy o orientacji w terenie. Na blogu pisał o tym Lars Peter-Otzen w artykule orientacja w terenie bez sprzętu – nie tylko dla podróżników.

Zanim wybierzemy się do lasu, pamiętajmy też o naładowaniu swojego telefonu komórkowego. W sytuacji kryzysowej pozwoli nam to wezwać pomoc oraz ułatwi poszukiwania jeżeli się zgubimy. Najlepszy zasięg będziemy zawsze mieli na otwartej przestrzeni, terenach po wycince albo na polanach.

Koszyk

Pierwsza zasada zbierania grzybów: NIGDY NIE ZBIERAJ GRZYBÓW DO FOLIOWEJ TOREBKI. Jest to najszybszy sposób aby nie tylko je zepsuć, ale też szybko się otruć. Grzyby w takiej torbie w ciągu kilku godzin zaparzają się i psują, a przy okazji wydzielają niebezpieczne toksyny. Jeżeli więc na grzyby, to tylko koszyk, kobiałka, albo jakaś przewiewna torba.

Bezpieczeństwo w lesie

Dzikie zwierzęta

Na 90 % zwierzę natychmiast ucieknie jak tylko Ciebie zobaczy/wyczuje. Gorzej jeżeli trafisz na lochę dzika z młodymi. Może ona być agresywna, ale tylko jeżeli poczuje się zagrożona. Pamiętaj, że to Ty jesteś gościem w lesie. Kiedy tylko zauważysz zwierzę po prostu powoli się wycofaj. Nigdy też nie dotykaj młodych zwierząt znalezionych w gnieździe. To, że są same nie znaczy, że są bez opieki. Jeżeli matka wyczuje zapach człowieka, to może je porzucić, a same zdechną z głodu.

Militarne pozostałości

Polskie lasy są skarbnicą niewypałów i niewybuchów. Z doświadczenia wiem, że strasznie kusi żeby położyć taką historyczną zdobycz w domu na półce. Jest to co najmniej mało rozsądne, bo w najlepszym wypadku może się skończyć urwanymi palcami i poważnymi poparzeniami. Takie znalezisko zgłoś koniecznie leśniczemu/Policji, zanim trafi na nie ktoś mniej odpowiedzialny.

B6o6K8A3t030h1m3s4W5P6F2R3v3H3t0

Zbieramy grzyby

Po raz kolejny odwołam się do wiejskich mądrości mojej Babci: „wybieraj tylko grzyby co mają gąbkę pod spodem”. I faktycznie ma to przełożenie na rzeczywistość. Większość grzybów z „rurkami” czy też „gąbką” pod kapeluszem jest jadalna. A te które jadalne nie są, nie stanowią poważnego zagrożenia dla naszego życia. Co nie znaczy, że możemy zbierać wszystkie grzyby, byle by miały gąbkę.

Zawsze zbieraj tylko te grzyby co do których masz 100 % pewności. Jeżeli jednak wygrała w Tobie ciekawość i zebrałeś okazy których nie jesteś pewien, to odwiedź w godzinach pracy najbliższą stację sanepidu. Jak mi powiedział p. Jan Bondar – rzecznik prasowy Głównego Inspektora Sanitarnego – w każdej stacji powinien być pracownik przeszkolony w rozpoznawaniu grzybów. Za darmo rozpozna niebezpieczne gatunki. Mało kto korzysta z takich usług sanepidu (w zeszłym roku w Poznaniu jedna osoba), a szkoda. Poza spokojnym sercem o zdrowie swoje i swoich bliskich można również czegoś się. Rozwiać wątpliwości i skonsultować ze specjalistą.

Inna ludowa mądrość, którą pamiętam to testowanie grzybów smakiem. Trzeba ugryźć kawałek grzyba i jeżeli będzie gorzki to na pewno jest trujący. Niestety jest to bardzo groźny mit. Smak grzyba często ma niewiele wspòlnego z jego szkodliwością. Poza tym, mało rozsądne jest jedzenie „owocòw lasu” bez dokładnego ich umycia. Szczególnie, że w Polsce blisko 50 % lisòw jest nosicielami groźnej bąblowicy.

Kupowanie grzybòw

Czyli wersja dla tych, którzy nie mają czasu na wizyty w lesie albo są po prostu energooszczędni. Jest to również sposób najbezpieczniejszy. Każdy sprzedawca musi na żądanie klienta okazać atest na sprzedawana partię grzybów. Taki dokument jest gwarancją, że grzyby są w dobrym stanie i bezpieczne dla naszego zdrowia. Taki atest jest ważny przez 48h i wydaje go osoba, która ukończyła odpowiedni kurs i zdała państwowy egzamin. Wzór takiego atestu znajduje się w tym miejscu. Kupowanie u osób bez takiego dokumentu to zabawa w „dwa uda”. Albo się uda albo się nie uda i skończy w szpitalu. Nawet jeżeli mamy 200 % pewności że sprzedawane grzyby są jadalne, to bez atestu nie znamy ich pochodzenia. Mogą pochodzić z terenòw, które były intensywnie pryskane albo z terenów chronionych.

Zatrucie grzybami

Czyli to czego najbardziej się boimy. Pierwsze objawy mogą wystąpić już od 30 minut do nawet 10 godzin po posiłku. Objawy są typowe dla zatrucia – bòle brzucha, biegunka, wymioty. Nie ma tutaj miejsca na „zaraz mi przejdzie” albo „jeszcze chwilę zaczekajmy”. Natychmiast trzeba się zgłosić do szpitala. Już po kilku godzinach od zatrucia może dojść do nieodwracalnych uszkodzeń nerek oraz wątroby.

Kto nie może jeść grzybòw

Grzyby, nawet te jadalne nie są dla wszystkich. Zdecydowanie odradza się je dzieciom poniżej 10 roku życia, osobom starszym oraz wszystkim, które mają problemy z układem pokarmowym. Grzyby są bardzo ciężkostrawne i mogą powodować problemy gastryczne.Jak sami widzicie, nie ma w tym nic skomplikowanego. W ostatnich latach rekordowo niska liczba osób straciła zdrowie z powodu zatrucia grzybami. Warto utrzymać tę chlubną statystykę.

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do subsrypcji!


 

Warto przeczytać:

1. Zderzenie tramwajów we Wrocławiu okiem czytelnika

2. Jak poradzić sobie z paraliżującym strachem?

3. 3 mity, 2 fakty i 1 poważny problem – rzecz o strzeżonych osiedlach

4. Wyłudzania danych osobowych „na pracę”