Zagrajmy w grę. Gdzie żyje owad, którego działanie jest opisywane jako „wbicie rozgrzanego do czerwoności pogrzebacza w cewkę moczową” albo taki, którego „wtarcie wydzieliny w śluzówkę daje uczucie podobne do zakropienia oka kwasem pirosiarkowym”. Podpowiem. To nie jest Australia. Ba… to nie jest nawet Turcja. Znacznie bliżej… bliżej… tak jest. To jest pobliska działka. Łąka albo las.

Kiedyś na blogu było już o zachowaniu się w przypadku agresywnego psa. Na całe szczęście, śmiertelnie niebezpiecznych owadów w Polsce mamy bardzo niewiele. Poza kleszczem (który zasługuje na osobny wpis) zagrożenie dotyczy tylko alergików. Jednak fakt, że jakiś owad nie stanowi śmiertelnego zagrożenia nie oznacza, że kontakt z nim należy do przyjemnych. Dzięki wsparciu Dariusza Wierzbickiego, chcieliśmy przedstawić Wam kilka owadów których lepiej nie drażnić. Ominęliśmy te bardziej znane jak kątniki, a osy, szerszenie i pszczoły mają swój wpis.Tutaj skupiamy się na prawdziwych ciekawostkach.

Płoszczyca szara

Zwana również skorpionem wodnym. Co prawda nie jest (aż tak) jadowita jak niektóre skorpiony, ale swoją moc ma. Osoby które to przeżyły porównują do wsadzenia pod skórę kawałka rozgrzanego metalu. Jest to owad na wskroś flegmatyczny. O ile nie zostanie nadepnięty albo nieodpowiednio złapany w to sam z siebie nas nie zaatakuje. Co ważne. Nie posiada kolca jadowego na końcu odwłoka (to jest rurka do oddychania) tylko w aparacie kłująco-ssącym. Spotykana przy brzegu w większości zbiorników wodnych.

1

fot. Mateusz Sowiński

Wścieklica zwyczajna

Nazwa „wścieklica” zobowiązuje. Bardzo agresywny gatunek mrówki. W sytuacji najmniejszego zagrożenia przechodzi natychmiast do ataku. W Ameryce Północnej nazywana „Europeum fire ant”. Bynajmniej nie ze względu na jej kolor. Ugryzienie porównywalne do wbijania wszywek w skórę. Poza silnym bólem odczuwane jest również silne swędzenie. Spotykana najczęściej pod próchniejącymi deskami, kamieniami oraz w ogródku.

TZIRCZXR0H4RZHGRLHKRCZFLALXZLHXZRHMZTL7ZQH6R3ZXR3Z2RQH6RBLQZTL2RBL8RBLSZQHSZ2L

Fot. http://bugguide.net/

Żyrytwa pluskwowata

Kto czytał Wiedźmina ten pewnie doskonale kojarzy żyrytwy. Te prawdziwe na szczęście nie osiągają aż tak dużych rozmiarów. Zaledwie 1,5 cm. Za to co się zgadza, to wątpliwa przyjemność w obcowaniu. Posiada bardzo mocną kłujkę, która bez problemu przebija ludzką skórę. Uczucie jest porównywalne do użądlenia przez szerszenia. Nie jest szczególnie agresywna, chociaż lepiej nie nadużywać jej cierpliwości.

4

fot. Mateusz Sowiński

Szerszeń

Tego przyjemniaczka nie trzeba przedstawiać. Każdy, kto spotkał szerszenia w swoim domu wie jakie to jest uczucie. Każdy kto próbował to utłuc wie jak bydle jest żywotne. Jego jad nie jest bardziej toksyczny niż w przypadku pszczoły. ALE. No właśnie, jest drobne ale.

3

fot.Mateusz Sowiński

Ze względu na skład chemiczny jadu (duża zawartość drażniącej acetylocholiny), użądlenie szerszenia jest znacznie bardziej bolesne. Ponadto pobudzony szerszeń potrafi przebić się przez grubą rękawicę strażacką, a podczas usuwania gniazda strzelają jadem w miejsce, w którym mogą znajdować się oczy agresora. Co ważne – NIGDY nie należy zabierać samodzielnie za usuwanie gniazd szerszeni.

5984c44282c9f61e163a2a274adcbff0_original

Tarantula ukraińska

Tak jest. Polacy nie gęsi i też swoją tarantulę mają. Co prawda jest to odmiana ukraińska, ale też spotykana u nas 😉 . Jest największym przedstawicielem rodziny pogońcowatych w naszej części Europy. Spotykany na południowym wschodzie, głównie w Bieszczadach. Baaardzo agresywny. Atakuje w momencie kiedy intruz nadmiernie zbliży się do gniazda. Bardzo bolesne i głębokie (6 mm) ugryzienie. Może wystąpić martwica, oraz reakcja anafilaktyczna.

fot. http://macroid.ru/

Kolczak zbrojny

Występuje głownie na wsi. Jego ugryzienie jest również baaardzo bolesne. Podczas niego wstrzykuje hemotoksynę. Powoduje to trudno gojące się rany, opuchliznę i obrzęk naczyniowy. Rana goi się kilka tygodni. Może wystąpić miejscowa martwica, dlatego w razie wątpliwości wskazana jest konsultacja chirurgiczna.

Cheiracanthium_punctorium_frei_1_17_Forst_Jungfernhdeide_Jg_46_070920

Uśmiech. Fot Wiki.

1280px-Cheiracanthium_punctorium_1

No i w pełnej okazałości. Fot Wiki.

SONY DSC

Redaktor Szary po kontakcie (prawdopodobnie) z kolczakiem.

Oleica fioletowa

Bardzo ciekawy gatunek chrząszcza. Rzadko spotykany i raczej pacyfistyczny. Najbardziej niebezpieczny, kiedy zostanie przygnieciony ręką/wpadnie za koszulę. Zagrożony wydziela bardzo silnie toksyczną kantarydynę. Substancja ta powoduje poparzenia skóry. Jednak prawdziwa „zabawa” zaczyna się w momencie dostania substancji do śluzówki (np. ust/nosa), rany albo oka. Uczucie jest porównywalne do kontaktu z kwasem pirosiarkowym (jeden z tak zwanych superkwasów). Są znane przypadki zgonów bydła domowego, które przypadkiem połknęło oleicę.

5

fot. Mateusz Sowiński

Klecanka rdzaworożna

Nie ma w Europie owada, którego użądlenie byłoby równie bolesne. W czterostopniowej skali bólu Shmidta przypisuje się 3 punkty co odpowiada „użycie wiertła na paznokciu bądź polanie kwasem solnym rany ciętej”. Znajomy, który to przeżył porównuje uczucie do „wbicie rozgrzanego do czerwoności pogrzebacza w cewkę moczową”. Żeby było przyjemniej, ból i uczucie odrętwienia utrzymuje się przez około godzinę. Owad powszechnie spotykany w całej Polsce (trochę zaskoczeni co nie? 😉 ).

6

fot. Dariusz Wierzbicki

No i co teraz? Strach się bać. Tyle zagrożeń, że aż strach w z domu wyjść żeby coś nas nie ugryzło/poparzyło albo ukąsiło. Tylko zabarykadować się w pomieszczeniu bez wentylacji i czekać aż wszystkie te paskudztwa wyginą! Chociaż jest jeszcze jedno rozwiązanie, tylko że nie dla wszystkich. Zamiast wpadać w panikę warto zachować trochę zdrowego rozsądku. Nie drażnij owadów, zanim usiądziesz na trawie, sprawdź czy nie jest to przypadkiem mrowisko i myśl o tym co robisz. Tylko tyle i aż tyle.

Wszystkich zainteresowanych ciekawymi zdjęciami przyrody (i piorunów!) zapraszam serdecznie na blog Darka, naszego konsultanta merytorycznego 😉 .

P.S.: Jeszcze jedno sprostowanie dotyczące pająka zwanego sieciarzem jaskiniowym. Często w mediach pojawia się jako „czarny bohater”, że taki groźny i zły. O ile go nie połkniemy, to jest to gatunek zupełnie nie groźny. Nie potrafi przebić skóry człowieka.

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do naszego newslettera!

[subscribe2]

Warto przeczytać:
1.Podróże samolotem – wchodzimy na pokład
2. Niebezpieczne mity – czy kaszel pomaga na zawał?
3..„Uwaga wyciek w elektrowni!” – i co teraz?
4.Nie daj się okraść w szpitalu!
5.Bezpieczne zbieranie grzybów