Kolejny wpis Kaprala. Tym razem opisuje swoje własne przemyślenia na temat zawodu ochroniarza. Myślę, że lektura ciekawa i warta przeczytania, kto inny jak nie osoba „ze środka” zna wszystkie bolączki tej profesji. 🙂

ŁeS

————————————————————————————

Walnę z grubej rury ? wstydzę się przyznać, że jestem ochroniarzem. Uważam, że ten zawód upadł tak nisko, że jest porównywalny ze śmieciarzem w gradacji zawodowo społecznej. Tym artykułem chciałbym się podzielić ogólnymi spostrzeżeniami na temat zawodu ochroniarza. Po transformacji, na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęły jak grzyby po deszczu wyrastać firmy ochroniarskie. Był to dosyć dziki okres ? firmy te były często zarządzane przez byłych esbeków, zomowców a nawet miały związki z półświatkiem. W zasadzie, nie panowały wtedy żadne reguły i każdy robił co chciał, czasem z opłakanymi skutkami dla branży, pracowników i otoczenia. Potem nastąpił rok 1997, czyli wdrożenie ustawy o ochronie osób i mienia. I w tej ustawie grzęźniemy do dzisiaj.

Cicho? jestem na emeryturze

Moim zdaniem, została napisana pod byłych żołnierzy i policjantów, żeby mieli gdzie przezimować na emeryturze. Mimo wszystko, ustawa uregulowała dziki świat ochrony, firmy zaczęły nabierać cywilizowanego kształtu. Ale wciąż daleko nam do doskonałości.

Pozwólcie, że przedstawię wam efekty błędnego podejścia systemowego, czyli tej feralnej ustawy, która nadaje się do śmieci.

Rozróżniam kilka typów ochroniarzy. Wszystkich spotykałem na kursie, widywałem w pracy, słuchałem o nich opowieści i widziałem jak strzelają na zajęciach strzeleckich.

Pierwszym typem jest ?Kojak?. Jeśli jest młody, ma kompleks policjanta. Mówi, że nie zdał testów psychologicznych, albo miał wadę wzroku. To cwaniak, trenuje sztuki walki i myśli, że jest kozakiem. Wszystko wie najlepiej. Niestety, z powodu swojego kompleksu wszystko partaczy. Czemu? Ano temu, że nie ma wykształcenia, nie zna języków a o pracy ochroniarza myśli w kontekście posiadania mundurki i pałki ? zabójcze połączenie. Do tego dochodzą frustracje z powodu niskiej pensji oraz funkcjonowania firmy ochroniarskiej ? chociaż ten typ tego nie zauważa, jest na to za głupi. Kojak może być też stary. To taki dziadyga, który pozjadał wszystkie rozumy, ale tak naprawdę nie zna się na pracy i wszystko olewa.

Teraz czuje, że mam władzę

Dba tylko o to, żeby mu poleciały nadgodziny, kiedy Tobie spieszy się odebrać dzieciaki ze szkoły i wszystkie bankomaty robisz w trymiga. Kojak-dziad lubi się chwalić, jaki to nie jest cwaniak, że był na kursach dla negocjatorów antyterrorystycznych i te pe i te de. No i jest inwalidą?

Kolejnym typem jest ?antyterrorysta?. W tej odmianie występują tylko ci młodzi. Też chyba mają kompleksy z powodu niedostania się do wojska lub policji, bo z resortów do ochrony przechodzi się już tylko na emeryturze. Ci to uwielbiają kominiarki, rękawiczki taktyczne, kamizelki z pierdyliardem kieszonek, noszą pałki teleskopowe w pracy? Ciężko im wysiąść z samochodu bo zaczepiają się kaburą udową i wystającą pałeczką o drzwi i pasy bezpieczeństwa. Są spasieni, pączki im lecą po kamizelkach taktycznych, zupełne przeciwieństwo prawdziwych antyterrorystów. No i mają kolegę w GROMie. W zasadzie, nigdy nie wiem czy nie zaczną strzelać w galerii handlowej niosąc walizeczkę z pieniędzmi bo zawsze trzymają rękę na chwycie broni albo co gorsza palec na spuście strzelby. A druga ręka spoczywa na krańcu lufy?
I taki mamy obraz ochroniarza. Chamski, bez wykształcenia, z totalnie wypaczonym podejściem do roboty ? a wszyscy z licencja dostają pozytywną opinie psychologów.

Jak w tym filmie, co nie?

Mimo, że czasami są alkoholikami, nie mają nóg albo oka(OK, to z okiem jest zasłyszane, ale wierze koledze).

Do tego dochodzi mój ulubiony typ, który zostawiam na deser. Nazywam go obwiesiem. Występuje tylko w marketach. Jest chudy, albo gruby. Ale zawsze nosi adidasy do garnituru, ma za krótkie spodnie, chamsko mu wystaje koszula. Na miejscu pracodawcy wstydziłbym się dać mu plakietki z logo firmy. Cóż za wspaniała wizytówka. W każdej ?cywilnej? firmie przywiązuje się wagę do dress-code, ale nie w supermarkecie. Czemu? Bo za trzy miesiące i tak pójdzie pracować gdzie indziej albo załapie robotę magazyniera ? lepiej płatną nota bene. Skąd mój jad? Czemu tak się dzieje? Proszę cierpliwie czekać na kolejny wpis.

Kapral

W temacie:

1.Siedem grzechów głównych ochrony. 1. Grzech systemowy

2.16 Kłamstw na temat posługiwania się nożem w walce

3.Gdy pieniądze same znikają nam z konta. Skimming ? czym jest i jak się chronić

4.Nie szata zdobi człowieka? Czyli o roli odpowiedniego wyglądu u funkcjonariusza