Pierwsza pomoc zaczyna się od nas. Pogotowie może przyjechać czasami za późno. Dlatego tak ważne jest aby resuscytacja została rozpoczęta jak najszybciej. Doskonały przykład wzorowej postawy miał niedawno miejsce w Czeladzi. Ja  przez zawirowania sesyjne (pozdrawiam serdecznie P. płk. Piątka 😉 ) nie mogę sobie pozwolić na opracowywanie wpisów.  Tym przyjemniej, jest mi przedstawić wpis Kaprala który porusza ten ważny i ciekawy temat.

Ja od siebie tylko dodam, że NIE MA MOŻLIWOŚCI ZROBIĆ KRZYWDY POSZKODOWANEMU AED. Jest to system w pełni zautomatyzowany, gdzie rola człowieka ogranicza się do podłączenia, wciśnięcia odpowiedniego przycisku i kontroli aby nikt się nie zbliżał do poszkodowanego podczas wyładowania. Nie ma możliwości aby poszkodowany został zdefibrylowany, w momencie gdy tego nie wymaga, także nie ma czego się bać. 🙂
W przyszłym tygodniu pojawi się kolejny wpis Kaprala na temat tego, jak powinno wyglądać rozmieszczenie AED.
Zapraszam do lektury.
ŁeS
——————————————————————————————————————————

Kilka dni temu w Centrum Handlowym M1 w Czeladzi zasłabł klient banku ? szczegółowe informacje o przypadku w tym linku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, szacuje się że 80 tysięcy osób rocznie w Polsce umiera na Nagłe Zatrzymanie Krążenia. To bardzo gwałtowny stan chorobowy, który powoduje ustanie krążenia krwi a w wyniku tego zatrzymanie pracy płuc, niedokrwienie mózgu a w efekcie zgon. Najczęstszą przyczyną NZK są stany zwałowe oraz wieńcowe ? czyli częsta przypadłość starszych, gdyż ryzyko rośnie wraz z wiekiem. Jednak NZK może dotyczyć każdego, nawet młodych, zdrowych ludzi. Rzadziej do NZK dochodzi z przyczyn zewnętrznych, takich jak hipotermia, utopienie się, zakrztuszenie, uraz mechaniczny ? ale wciąż.
Ogólnie, to sytuacja kiedy serce przestaje bić prawidłowo w sposób nagły na skutek nieprawidłowości przewodnictwa elektrycznego. Wywołuje to arytmię, czyli zaburzenie pracy serca.Najczęstszą formą arytmii jest migotanie komór. Znaczy to, że serce się nie kurczy, więc nie pompuje krwi.

Symbol oznaczający AED

Mówi się, że bez fachowej pomocy około 90% ofiar NZK umiera. Ale czy na pewno potrzebna jest fachowa pomoc?

Najszybszą i najskuteczniejszą metodąprzywrócenia właściwej pracy serca jest pobudzenie go elektrycznie za pomocą impulsu. Do tego służy AED ? Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny(Automated External Defibitalor). To nie są te duże szpitalne bajery monitorujące ciśnienie, tętno, EKG, saturacje i inne bajery znane z ostrego dyżuru. Idea użycia AED jest prosta ? ma być zdatny do obsługi przez każdego po zaledwie kilkugodzinnym przeszkoleniu.

Automatyzacja defibrylatora polega na tym, że sam wykonuje kluczowe czynności ? analizę rytmu i pracy serca(EKG) oraz wskazuje moment, w którym defibrylacja jest wskazana poprzez głosową komendę. Jeśli pierwszy wstrząs nie zadziała, AED sam wskaże czas na następne wstrząsy. Wszystko co trzeba zrobić do odpowiednio nakleić elektrody(wewnątrz naszej skrzynki ratującej życie znajduje się odpowiedni rysunek), wysłuchać komend i nacisnąć przycisk. Właśnie ta niewielka skrzyneczka uratowała życie pechowemu klientowi banku w czeladzi. Jestem pod dużym wrażeniem profesjonalizmu pracownika ochrony. Jestem też pewien, że został on odpowiednio przeszkolony w jego użyciu.

Rzadko się spotykam z ochroniarzem wyszkolonym chociażby w podstawowych sprawach medycznych. Zwykle są to pracownicy lotnisk, dużych biurowców czy hoteli. W Polsce wciąż nie jest to normą. W kraju gdzie firma ochroniarska tnie ceny podczas przetargach i płaci ochroniarzowi śmiesznie niskie pensje nie ma pieniędzy na dodatkowe szkolenie. W tym przypadku należy się pochwałą zarówno ochroniarza jak i jego firmie. Chciałbym, aby każdy ochroniarz w Polsce miał takie umiejętności a pierwsza pomoc przedlekarska znalazłaby miejsce w kursach na licencję pracownika ochrony w bardziej rozszerzonej formie. Będąc w Unii Europejskiej idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby każdy pracownik ochrony posiadałby ważny europejski certyfikat zaświadczający odpowiednie szkolenie.

Podnosiłoby to znacząco koszty ? ale i wartość pracownika oraz jak widać na załączonym obrazku, znajduje praktyczne wykorzystanie. Obecnie na kursach pracownika ochrony fizycznej uczy się tak samo łopatologicznej pierwszej pomocy jak w przypadku kursu na prawo jazdy. Kolejną rzeczą, którą czyni opisywany przypadek jest dostępność defibrylatora. W krajach zachodnich AED są bardzo powszechne. Mówi się, że defibrylator powinien znajdować się w każdym gęsto zaludnionym miejscu, szczególnie w którym w przeciągu ostatnich dwóch lat zanotowano przypadek NZK.

Międzynarodowy symbol oznaczający AED

Kolejnym sugerowanym miejscem, są lokacje o utrudnionym dostępie służb ratowniczych. Jak na razie miejscami, gdzie ma się pewność znalezienia AED to lotniska i stadiony. W gęsto zaludnionych miejscach ważną rzeczą jest odległość AED. Powinien być umieszczony co pięć minut. Znaczy to, że na tak duży obiekt jak centrum handlowe, droga do defibrylatora powinna zajmować maksymalnie 5 minut. Amerykanie stosują zasadę 90 sekund. Defibrylacja ma nastąpić w przeciągu 90 sekund od rozpoznania NZK. Badania pokazują, że defibrylacja wykonana w czasie do dwóch minut daje 90% szans na przeżycie i opuszczenie szpitala o własnych siłach. Dość powiedzieć, że czas ma tu krytyczne znaczenie. Mózg po czterech minutach bez dopływu krwi zaczyna obumierać co prowadzi do jego nieodwracalnych uszkodzeń. W Polsce stara się podejmować idee Powszechnego Dostępu do Defibrylatorów.

Założenie to mówi, że dostępność AED zwiększa znacznie szanse na przeżycie poszkodowanego, co idealnie obrazuje przypadek z Czeladzi. Defibrylatory powinny być umieszczane nie tylko na lotniskach i stadionach, ale też we wszystkich supermarketach, urzędach, miejscach publicznych, kopalniach, dużych zakładach pracy, jednostkach wojskowych, komisariatach policji, sądach oraz siłowniach. Moja siłownia nie ma AED a codziennie widzę wiele starszych osób ćwiczących. Wysiłek również może spowodować NZK. W zasadzie powinno się postawić pytanie, gdzie w Polsce mamy AED? Z pewnością pojawia się ich coraz więcej choć zaledwie kilka lat temu była to zupełna nowość. Wciąż jednak nie we wszystkich powyższych miejscach brak odpowiedniego sprzętu a poszkodowany skazany jest na długi czas przyjazdu karetki i bezradność ludzi.

Ostatnio jednak obserwuje się wzrost świadomości społecznej w tym kierunku. Na wybranych stacjach ORLENu(Nie tankuje tam, żeby nie było) znajdują się AED. Pod poniższym linkiem znajdziecie mapę rozmieszczenia AED: http://www.ratujzsercem.pl/Map.aspx Z jednej strony, widać że AED są rozmieszczane, z drugiej strony jeśli ktoś zna topografie swojego miasta ? zwątpi w jak wielu kluczowych punktach tych defibrylatorów nie ma. Oprócz rozmieszczenia AED ważne są jeszcze inne czynniki dla przeżycia pacjenta. Jest to umiejętność obsługi oraz integracja z systemem ratowniczym. Sumując, żeby pacjent przeżył musi być dostępny defibrylator, osoba przeszkolona w udzielaniu pomocy oraz karetka będąca w drodze do miejsca zdarzenia. Jeszcze raz na koniec dodam swoje gratulacje dla ochroniarza ? dobrze wiedzieć, że są jeszcze tacy jak Ty!

Kapral

W temacie:
1.Ochroniarz ? zawód z prestiżem. Część 1

2.Mandat dla Ambulansu na „bombach” za przekroczenie prędkości

3.Gdzie umieszczać AED?

4.?Kochanie, chyba odeszły mi wody.? Poród w warunkach nie całkiem szpitalnych

5.Pięć powodów ?dlaczego nie udzielam pierwszej pomocy?

Jeżeli chcesz być informowany o nowych wpisach pojawiających się na blogu, wpisz swój adres e-mail do subskrypcji po prawej stronie