Kontynuacja cyklu artykułów autorstwa ESDS Tactical.

Zanim zaczniesz czytać artykuł radzę zapoznać się z poprzednimi częściami.

1.Podstawy prawne samoobrony ludzkim językiem cz. 1

2.Podstawy prawne samoobrony ludzkim językiem cz. 2

Przekroczenie obrony koniecznej – „eksces”

 W sytuacji, gdy orzeczona zostanie niewspółmierność środków użytych do obrony mówimy o przekroczeniu obrony koniecznej, ? tzw. ?ekscesie?. Eksces występuje w dwóch podstawowych formach:

1. Tzw. EKSCES INTENSYWNY ? ma miejsce wtedy, gdy środki użyte do obrony przewyższają środki niezbędne do odparcia zamachu (obrona jest w takiej sytuacji niewspółmierna do ataku).

2. Tzw. EKSCES EKSTENSYWNY ? gdy obrona konieczna zostanie zastosowana niewspółmiernie do czasu zamachu (np. przed lub po fakcie zamachu).

W przypadku pkt. 1 należy zwrócić szczególną uwagę na właściwe wykorzystanie środków obrony. Celem obrony koniecznej jest przeprowadzenie skutecznej obrony, ale nie ?wyżycie? się na pokonanym napastniku. Obrona powinna trwać do momentu, gdy napastnik stanowi zagrożenie i tylko do tego momentu. Jak to rozumieć?

Wcześniej pisałem, że masz prawo do tzw. ?skutecznej samoobrony? ? to prawda, nadal to podtrzymuje. W praktyce obronę można potraktować, jako skuteczną do momentu, gdy nie obalimy napastnika na podłoże, lub ten nie odwróci się i nie zacznie uciekać, przy czym uciekać znaczy dać dyla, brać nogi za pas itp.

?Dać dyla? nie oznacza pobiec po kosz na śmieci czy leżącą butelkę po to by Cię zaatakować. W takiej sytuacji masz prawo kontynuować działania obronne by uniemożliwić napastnikowi kontynuacji ataku. Masz także prawo do ujęcia sprawcy ataku/napaści (243 kpk) ale musisz dostosować środki do sytuacji.  Najrozsądniej samemu byłoby ewakuować się biegiem na ?z góry upatrzone pozycje? jak mawiają żołnierze, ? ale nie zawsze da się to zrobić.

Interesująca dyskusja wyniknęła na portalu Vortal budo (www.budo.net.pl) ? opisany został tam przypadek młodego człowieka będącego w towarzystwie dziewczyny, który został zaatakowany przez pijanego napastnika uzbrojonego (ponoć) we fragment kostki brukowej. Napastnik otrzymał ?kujawiaka? w wyniku, czego zaliczył glebę, natomiast nie zmieniło to jego zachowania ? nadal był agresywny, podobno chciał kontynuować atak. W efekcie broniący się uprzednio kopiący osobnik wyprowadził kolejne kopniecie ? tym razem skierowane na głowę leżącego przeciwnika. Z powodu kopnięcia nastąpiła śmierć napastnika. Efekt ? uznanie za przekroczenie granic obrony koniecznej i skazanie ?zawiasami?.

Znam podobny przypadek ? choć nie tak tragiczny, zakończony w pierwszej instancji wyrokiem skazującym ?na sztywno?. Dopiero w drugiej instancji wyrok został zamieniony na ?zawiasy?. W czym rzecz?

Otóż broniąc się w uzasadnionych okolicznościach możliwe jest usankcjonowanie kopnięcia leżącego napastnika ale w sytuacji gdy nie będziesz w stanie oddalić się z miejsca zdarzenia (bo jesteś na spacerze z zajebistą laską w szpilkach, lub z dwuletnim dzieckiem itp.).

Co do samej formy ataku ? wystrzegaj się kopania w głowę, łatwiej uzasadnić konieczność kopnięcia w staw skokowy czy kolano niż w głowę. Dlaczego? Bo Twój kontratak miał na celu uniemożliwienia przemieszczania się napastnika a nie destrukcje najważniejszego organu ? mózgu.

Wiem, że fajnie jest pisać, ale w życiu jest trochę inaczej. Każdy, kto znalazł się w sytuacji zagrożenia na pewno doświadczył tego, że pod wpływem emocji chciał tak urządzić napastnika, by ten szybko nie wstał, chciał żeby bandzior poczuł się tak, jak on chciał żebyś Ty się poczuł ? masz chuju to, na co zasłużyłeś!. To normalne, pierwotny instynkt, nad którym musisz jednak zapanować i nie pozwól by emocje wzięły górę nad umysłem ? prokurator później Ci o tym skutecznie przypomni i masz spore szanse by Twoje działanie zostało potraktowane, jako eksces intensywny lub ekstensywny (gdy okopałeś np. uciekającego bandziora).

Świadkowie

Najczęściej jest tak ze widza tylko pewien wyrywek zdarzenia często nie widzą początku, ale widzą to, co spowodowało hałas, zamieszanie, często widza czyny wyrwane z kontekstu całego zdarzenia.

Licz się z tym, że gdy zaczniesz okładać leżącego (bez względu czy kopał czy walił z dosiadu), lub uciekającego napastnika w oczach świadków staniesz się taki sam jak napastnik ? mało tego, może okazać się to Ty zostaniesz wskazany, jako napastnik lub agresor czy prowokator. Obalić bandziora na glebę jest ok, przytrzymanie go i uniemożliwienie ucieczki ? ok., kopanie po głowie ? nie jest ok. Warto się nad tym zastanowić teraz niż myśląc o tym oczekując na sprawę w sądzie.

ESDS Tactical

Warto przeczytać:

1.Bezpieczeństwo na Stadionie ? American Way

2.Pogotowie i my ? jak czytać kartę medycznych czynności ratunkowych

3.Pięć powodów ?dlaczego nie udzielam pierwszej pomocy?

4.6 dobrych rad jak skutecznie kajdankować

5.Apel kierowcy karetki ? lektura obowiązkowa