Witam. To mój debiut na blogu Łukasza. Temat, jaki chcę poruszyć na wstępie, na pewno wzbudzi kontrowersje i sprowokuje wiele pytań, na które z chęcią postaram się udzielić odpowiedzi. Niestety, nie da się tego tematu opowiedzieć łatwo, miło i przyjemnie. Niezbędne jest posługiwanie się przynajmniej w minimalnym zakresie odpowiednim językiem i słownictwem, niemniej, postaram się ten skomplikowany temat przedstawić we w miarę przystępnej formie. Nie ma się co oszukiwać. Wokół aspektów prawnych tzw. samoobrony i obrony koniecznej przez lata narosło wiele niejasności, mitów, legend, a także niedomówień, często dodatkowo podsycanych przez stronnicze media.

Po pierwsze, w polskim systemie prawnym nie istnieje pojęcie samoobrony i chyba tak naprawdę nikt nie jest w stanie określić, czym samoobrona jest, a czym nie jest, lub każdy przedstawi inną interpretację tego pojęcia. Celem tego wpisu nie jest tworzenie bezsensownych definicji, bo z praktycznego punktu widzenia mija się to z celem. Dlaczego? Jeżeli już coś tam Ci się przytrafiło na ulicy, to musisz wiedzieć, że dla sędziego i prokuratora nie ma większego znaczenia, czym Twoim zdaniem jest samoobrona!

Organa ścigania i wymiaru sprawiedliwości, jak to ładnie określają: na drodze wnikliwej analizy, badają czy Twoje zachowanie obronne było zgodne z prawem. Tzn. czy zawiera się w granicach tzw. obrony koniecznej. W związku z tym, termin obrony koniecznej będziemy przyjmować jako wyjściowy, którym także Ty powinieneś się posługiwać. Musisz też zdawać sobie sprawę z tego, że każda sytuacja związana ze stosowaniem siły fizycznej w celu odparcia ataku (fachowo czytaj: zamachu) rozpatrywana jest indywidualnie.

Prawo precedensowe, w formie znanej nam z tandetnych amerykańskich filmów, ma tu ograniczone zastosowanie. Zatem powoływanie się na wyroki w konkretnych sprawach związanych z obroną konieczną, może na niewiele Ci się zdać w prokuraturze, czy w sądzie. Teraz stwierdzenie, które powinno być oczywiste dla każdego: polski system prawny daje każdemu obywatelowi prawo do obrony życia i zdrowia własnego oraz innych osób! Podstawowy artykuł kodeksu karnego, normujący w Polsce prawo do obrony obywatela i innych osób oraz mienia, to: art. 25 Kodeksu Karnego (Dz.U.1997.88.553). który stanowi:

Art. 25 k.k.

§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności, gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia, usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

§ 4. Osoba, która w obronie koniecznej odpiera zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem, chroniąc bezpieczeństwo lub porządek publiczny, korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

§ 5. Przepisu § 4 nie stosuje się, jeżeli czyn sprawcy zamachu skierowany przeciwko osobie odpierającej zamach godzi wyłącznie w cześć lub godność tej osoby.

Teraz powiedzmy sobie troszkę szerzej o najważniejszych pojęciach tego artykułu. Działanie w obronie koniecznej jest legalne i wynika z zasady, że prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Jednak zachowanie takie musi wynikać z chęci odparcia zamachu, nie zaś z chęci odwetu.

Mówiąc krótko: gdy znajdziesz się w sytuacji zagrożenia, nie musisz uciekać, ani ukrywać się przed napastnikiem (aczkolwiek możesz się w ten sposób zachować), natomiast masz prawo do tego by się bronić, nawet gdybyś mógł stamtąd, jak to mówią w wojsku, wycofać się na z góry upatrzone pozycje. Gdy ktoś chce Cie uderzyć masz pełne prawo się bronić i to w sposób skuteczny. Czyli taki, który umożliwi Ci ucieczkę, lub uniemożliwi napastnikowi ponowienie ataku. Skuteczny raczej nie obejmuje kopania czy skakania po głowie leżącego napastnika itp. Różnego rodzaju autorytety wskazują dodatkowo, że podjęcie obrony koniecznej następowało w sytuacji, gdy nie było możliwości innego racjonalnego sposobu uniknięcia zamachu.

Jeżeli zostałeś zaatakowany z zaskoczenia, to sprawa jest oczywista. Natomiast często się zdarza, że atak (zamach) poprzedzony jest utarczką słowną z napastnikiem. Z prawnego punktu widzenia (a tak naprawdę z uwagi na świadków i monitoring) wskazane jest w miarę możliwości wykorzystanie technik deeskalacji konfliktu, podjęcie próby uspokojenia potencjalnego napastnika, pokazanie że to nie Ty jesteś agresorem. Ułatwi to organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości właściwą ocenę sytuacji, a także powinno przedstawić Cię w korzystniejszym świetle w toku postępowania. Ach, jeszcze jedno – podejmując obronę konieczną nie musisz ostrzegać napastnika, że zamierzasz się bronić, więc nie rób tego. Zaskocz napastnika swoją reakcją obronną, a będziesz miał większe szanse przetrwać starcie.

Zamach to umyślne lub nieumyślne zachowanie człowieka w określony sposób, ukierunkowane na realne zagrożenie dla dobra. Dobrem, w rozumieniu ustawowym, jest nie tylko życie, zdrowie, mienie, czy bezpieczeństwo publiczne, ale też inne dobra chronione prawem np. cześć i nietykalność osobista, tajemnica państwowa, tajemnica korespondencji itp. Pod tym względem mamy lepiej, niż większość państw europejskich, bowiem w wielu krajach obrona konieczna zarezerwowana jest jedynie do odparcia zamachu na życie, zdrowie lub mienie. Odparcie zamachu jest traktowane jako działanie w obronie koniecznej wtedy, gdy zamach ma charakter bezpośredni, bezprawny i rzeczywisty:

Bezpośredni zamach ma miejsce wtedy, gdy z zachowania napastnika jednoznacznie można wywnioskować, że przystąpi on do zamachu (ataku), lub istnieje duże prawdopodobieństwo natychmiastowego dokonania ataku. Zamachem bezpośrednim jest nie tylko sama próba ataku uderzenie, czy kopnięcie ale też czynność zmierzająca do wykonania takiego ataku usiłowanie (rozmach celem zadania uderzenia, ruch dobycia noża, czy broni palnej, przeładowanie broni). To cholernie ważne, bowiem oznacza, że nie musisz czekać aż napastnik zechce cię rąbnąć w głowę, tylko możesz być szybszy, ale w określonych warunkach, tj. napastnik powinien swoim zachowaniem uzewnętrznić zamiar dokonania zamachu.

W praktyce często się zdarza, że przestępca, chcący Cię zaatakować, wcześniej werbalnie formułuje swój zamiar (Ty kurwo, zajebię Cię! Dawaj kasę, bo ci przypierdolę, itp.). Gdy groźba znajdzie pokrycie w gestach, można przyjąć, że takie zachowanie spełnia wymogi czynności zmierzającej do wykonania bezpośredniego zamachu i może być usprawiedliwieniem do zastosowania obrony koniecznej.

Zamach ma charakter bezpośredni tak długo, jak długo trwa stan niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, utrzymywany przez napastnika. Np. bandzior chce Cie uderzyć, zblokowałeś strzał i się zdziwił, bo nie wyszło, więc odbiega na przystanek autobusowy, by wyrwać kosz na śmieci i ponownie Ci przypierdolić. W tym wypadku bezpośredniość jest zachowana, mimo zakończenia pierwszej fazy ataku, bo z zachowania napastnika (usiłowanie wyrwania kosza) wynika, że zamierza on ponowić atak z wykorzystaniem przedmiotu podręcznego.

W każdym momencie broniący się ma prawo zastosować obronę konieczną. W przypadku przestępstw trwałych (bezprawne ograniczenie wolności, uprowadzenie, wzięcie jako zakładnika) bezpośredniość trwa tak długo, jak długo trwa stan bezprawia, w związku z czym uprowadzona osoba może zastosować obronę konieczną w dowolnym momencie trwania tego stanu.

Bezprawny oznacza czyn sprzeczny z porządkiem prawnym i skierowany przeciwko dobru chronionemu prawem.  Za bezprawną nie może zostać uznana Twoja obrona przed atakiem, no chyba że „przegniesz pałę” i zaczniesz bandziorowi, który „ma dość” skakać po głowie czy go „okopywać” (czego uczono mnie np. na treningach Krav Maga), bo wtedy prawo staje po jego stronie, i gdy zacznie się bronić, to może się okazać, że działał w obronie koniecznej. Odparciem bezprawnego zamachu nie będzie też działanie przeciw funkcjonariuszowi publicznemu, realizującemu czynności służbowe w zgodzie z prawem. W przypadku działania przeciwko funkcjonariuszom publicznym, dopuszczona jest obrona konieczna w sytuacji, gdy jego działanie jest formalnie bezprawne np. bije on osobę zatrzymaną, mimo że ta nie stawia żadnego oporu, itp.

ESDS Tactical

—–

Zachęcam do przeczytania komentarzy pod artykułem (przyp. Łukasz Stępień).

Warto przeczytać:
1. Podstawy prawne samoobrony cz. 2
2. Jakie dane (nie) warto umieścić na nieśmiertelniku?
3. Kompromitacja policji – video
4. NA ZIEMIĘ KURWA!! GLEBA BO CIĘ ZAJEBIĘ!! Jak się zachować gdy zostaniemy zakładnikami
5. Jak wybrać kurs samoobrony dla kobiety?