Ostatnio szperając po sieci trafiłem na ciekawą rzecz. 🙂

PORSCHE CAYENNE AMBULANS
Pracownicy fabryk Porsche w Zuffenhausen, Lipsku i Weissach oraz kierowcy testowi z toru fabrycznego Porsche w Weissach w razie urazu, czy wypadku mogą liczyć na ekspresowe dotarcie do szpitala. Zawiezie ich tam jedna z czterech nowych karetek zbudowanych na bazie Porsche Cayenne S.

Wnętrze Cayenne dostosowano do roli ambulansu pozostawiając w środku jedynie dwa fotele: kierowcy i jeden fotel dla sanitariusza umieszczony tuż za fotelem kierowcy. Dzięki temu do środka mieszczą się pełnowymiarowe nosze mocowane na ruchomych szynach. Każda z czterech karetek wyposażona jest w kompletny sprzęt do ratowania życia, zawierający między innymi defibrylator i przyrząd do EKG. Nic tylko pracować w Porsche i nagle „zasłabnąć” 🙂


Wiadomo, że jest to tylko zabawka marketingowa ale pozwolę sobie na komentarz dla osób nie mającej styczności z taka tematyką. 🙂
Gdybym miał wybór, to wolałbym chyba jednak jechać tradycyjna, polska karocą. 🙂
1.  Pacjent ma bardzo mało miejsca.  Bałbym się u niego ataków klaustrofobii.
2. Na podstawie zdjęć, można mieć poważne wątpliwości czy podczas transportu pacjenta jest jakikolwiek dostęp do wkłucia które z reguły robi się w ręce a nie na głowie. 🙂
3. Po raz drugi mało miejsca. Co w przypadku gdy u pacjenta dojdzie do zatrzymania akcji serca? Trzeba będzie przeprowadzić całą resuscytację z masażem itd. Z braku miejsca trzeba będzie wyciągnąć pacjenta na zewnątrz i działać na świeżym powietrzu. Pół biedy kiedy jest sprzyjająca aura. Gorzej gdy mamy zimę. 🙂
4. Po co im tam kaski? To jest jednostka transportowa czy ratowniczo-gaśnicza? 🙂
Jeżeli chcesz być informowany o nowych wpisach pojawiających się na blogu, wpisz swój adres e-mail do subkrypcji po prawej stronie.