Na blogu „Prawnik Na Macierzyńskim” pojawił się jakiś czas temu tekst Co cukrzyk powinien wiedzieć o lataniu samolotem?„. Porusza on bardzo ważny (szczególnie przed świętami) temat podróżowania z lekami. Jak dużo jest w tym kontekście niejasności, pokazały szczególnie komentarze, w których to podnoszono, że autorka robi z igły (od pena) widły. Poniżej znajdziecie kilka pytań i odpowiedzi w kwestiach medyczno-lotniczych. W razie potrzeby doprecyzowania lub pytań dodatkowych, proszę umieszczać je w komentarzach, a artykuł będzie się o nie powiększał.

1. Czy chorując (korzystając z historii PrawnikNaMacierzyńskim na cukrzycę), podróżując samolotem muszę mieć zaświadczenie od lekarza?

Nie ma na to pytanie uniwersalnej odpowiedzi.

Po pierwsze wiele zależy od polityki linii lotniczej w zakresie stanu zdrowia pasażera. Niektóre z linii wymagają takiego oświadczenia już przy rezerwacji lub podczas odprawy, inne zalecają wizytę u lekarza przed podróżą, aby ten ocenił stan pasażera i doradził mu postępowanie podczas podróży. Stąd też w przypadku chorób przewlekłych lub wątpliwości należy skonsultować się z biurem przewoźnika lub jego infolinią. Wskazaniami do posiadania zaświadczenia są niedawno przebyte zabiegi chirurgiczne, ciąża powyżej 32 tygodnia, wszczepiony kardiowerter (chociażby ze względu na kontrolę bezpieczeństwa), skomplikowane złamania.

2. Kiedy powinnam/ powinienem poinformować przewoźnika o swoim stanie zdrowia?

Przede wszystkim, jeśli nasz stan może się drastycznie pogorszyć (utrata przytomności, drgawki itp.) lub pogorszenie może wymagać podania leków/ tlenu/ interwencji personelu medycznego. Jedna ze szczególnych sytuacji to nasze ograniczenie ruchowe (również niepełnosprawność), czyli potrzeba skorzystania lub korzystanie z własnego wózka inwalidzkiego.

3. Czy muszę wypełniać dodatkowe dokumenty w związku z taką usługą i czy jest ona płatna?

Czasami zdarza się, że linia – i tu znowu odsyłam do FAQ przewoźników lub ich infolinii – wymaga wypełnienia formularza MEDIF. Jest to poufna wiadomość dla linii lotniczej, dzięki której po pierwsze przewoźnik będzie w stanie przygotować obsługę dla pasażera (zaaranżowanie wózka i asysty na lotnisku, ambulift do zawiezienia i podniesienia pasażera na podkład samolotu), przearanżować wnętrze samolotu.

Dla pasażera na noszach lub ze złamaną nogą, unieruchomioną na całej długości (w obu przypadkach wiąże się to z wymontowaniem siedzeń lub ich złożeniem, a tym samym „zablokowaniem ich” dla innych pasażerów), trzeba przygotować personel pokładowy – zwiększyć jego obsadę, zabrać na pokład lekarza/ pielęgniarkę/ dodatkowy sprzęt, np. tlen.

lo3

Wszystkie te zabiegi wymagają czasu, a jeśli przewoźnik będzie o nich wiedział z wyprzedzeniem, z pewnością się przygotuje. Podstawowe usługi SSR (Special Service Request) dotyczące pasażera są bezpłatne. Dodatkowe płatności mogą pojawić się w momencie przewozu pasażera na noszach lub konieczności zaopatrzenia pokładu w dodatkowy personel/ sprzęt. Należy pamiętać, że część linii nie przewozi pasażerów na noszach lub wymagających dodatkowego sprzętu medycznego.

4. Czy są inne dokumenty, które ułatwią mi podróż?

Takim dokumentem, oprócz oczywiście zaświadczenia lekarskiego, jest wydawana przez linie zrzeszone w organizacji IATA karta FREMEC. Frequent Traveller Medical Card wydawana jest często podróżującym pasażerom, których stan zdrowia jest przewlekły, acz stabilny. Podczas rezerwacji, podając numer FREMEC, linia lotnicza bez dodatkowych informacji czy wyjaśnień wie, że dany pasażer wymaga wózka inwalidzkiego i musi być wniesiony na pokład.

5. W mojej rezerwacji znajduje się dziwny skrót SSR/ WCHR. Co to znaczy? 

SSR to rodzaj trzy-/ czteroliterowego skrótu dodatkowych usług dla pasażera. Katalog tych usług, oprócz rodzajów posiłków/ bagażu, obejmuje kategorie pasażerów „specjalnych” (nie tylko dotyczących przypadków medycznych, ale np. specjalnego traktowania) i tak na przykład:

WCHR – Wheel Chair to Ramp – pasażer samodzielnie może wejść po schodach i dojść do miejsca na pokładzie, ale potrzebuje wózka przy dłuższych dystansach, np. z terminala do samolotu;

WCHS – Wheel Chair to top of Steps – pasażer może dojść do swojego miejsca, ale wymaga wniesienia/ wwiezienia na pokład (nie może poruszać się po schodach);

WCHC – Wheel Chair in Cabin – pasażer sparaliżowany wymaga przewiezienia pod samolot, wniesienia/ wwiezienia na pokład oraz przewiezienia na swoje miejsce;

BLND – pasażer niewidomy;

DEAF – pasażer głuchy;

ESAN – pasażer podróżujący ze zwierzęcym wsparciem emocjonalnym;

UMNR – dziecko (zwykle od 5 do 15-17 lat) podróżujące samodzielnie, pod opieką przewoźnika;

DEPA – pasażer deportowany z eskortą;

DEPU – pasażer deportowany bez eskorty
i wiele, wiele innych.

6. Mam zaświadczenie, ale teraz naszła mnie refleksja „czy musi być ono po angielsku”?

Oficjalnie takiego wymogu nie ma. Ale….. uniwersalnym językiem w lotnictwie jest język angielski. To, że jego znajomość za granicą jest różna, to inna sprawa, dlatego może warto zdobyć zaświadczenie po angielsku (jak najbardziej akceptowane w Polsce) oraz w języku kraju, do którego się wybieramy, np. po rosyjsku lub francusku? Pamiętajmy, że to przede wszystkim nam zależy na znalezieniu się na pokładzie samolotu czy przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa z lekami lub wszczepionym kardiowerterem. Przezorny zawsze ubezpieczony.

7. Czy mam powody do obaw, że pen z insuliną zostanie zatrzymany podczas kontroli bezpieczeństwa?

Nie. Kontrolerzy są świadomi, że mogą spotkać się z takim przedmiotem. Jeśli przewozimy go tak, jak płyny i żele, czyli w torebce i odpowiednich ilościach, nie ma najmniejszego problemu. Posiadając dodatkowo zaświadczenie od lekarza, prawdopodobieństwo spada do zera.

8. Czy mogę zabrać na pokład jedną dawkę leków, a resztę schować w bagażu rejestrowanym?

Nie, nie, NIE! W żadnym wypadku. Tym bardziej, jeśli są to leki na receptę lub ratujące życie/ specjalnie dobrane do naszego leczenia. Po pierwsze, nasz bagaż może nie polecieć z nami albo wręcz przeciwnie – znaleźć się kilka tysięcy kilometrów od nas. Po drugie, może zostać uszkodzony/ okradziony/ zniszczony. W żadnym wypadku nie należy wkładać do bagażu rejestrowanego dokumentów, leków czy biżuterii/ pieniędzy.

9. Stresuję się przed lotem. Czy mogę „chlapnąć” kilka szybkich wspomagaczy w lotniskowym barze?

Osobiście nie polecam. Jeśli nasz stan wzbudzi zastrzeżenia obsługi lub załogi, jest to prosta droga do pozostania w porcie wylotu. Poza tym działanie alkoholu w samolocie – specyficzne ciśnienie, wilgotność – może wpłynąć na nas zupełnie nieuspokajająco.

10. Poczułam się/ poczułem się gorzej podczas lotu. Boli mnie głowa, mam mroczki przed oczami, słabo mi – czy powinienem wezwać personel pokładowy?

Tak. Dzięki temu personel będzie czujniejszy i w razie zaobserwowania kolejnych objawów będzie mógł podjąć działania, a w przypadku znacznego pogorszenia od razu poinformować pilotów o zdarzeniu.

Chcesz dostawać informacje o nowych wpisach? Dopisz się do newslettera!


 

Warto przeczytać:

1.Alkohol w miejscu publicznym?

2.Wszystko co musisz wiedzieć o podróży samolotem cz. 1

3. WOPR (niekoniecznie) w akcji

4.Zespół stresu pourazowego (PTSD) – zagrożenie dla każdego z nas.

5.Jak poradzić sobie z paraliżującym strachem?