Telewizja Polska we współpracy z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji pracują nad projektem Regionalny System Ostrzegania. Ma on za zadanie ułatwić dostęp do informacji w momencie wystąpienia sytuacji kryzysowej. O samym projekcie jeszcze będzie na blogu, ale póki co chciałbym skupić się nad jednym z jego flagowych elementów. Aplikacji o tej samej nazwie, która jest… doskonale średnia.

Doskonale

W założeniu aplikacja ma stanowić dla nas wsparcie nie tylko informacyjne (dzieje się), ale też merytoryczne (i co teraz?). Jest dosyć prosta w obsłudze i intuicyjna. Po włączeniu pyta się o województwo z którego chcemy dostawać informacje. Niestety, informację na bieżąco można „dostawać” tylko z jednego województwa. Jest to jedna z dwóch najpoważniejszych wad tej aplikacji. Zabrakło trochę wyobraźni. Podgląd na kilka województw przydałby się chociażby w momencie kiedy:

– moi rodzice są starszymi osobami i mieszkają w innym województwie,

– jadę w trasę i chcę wiedzieć co może mnie spotkać,

– jestem security managerem i muszę dbać o bezpieczeństwo kilku fabryk w Polsce.

Screenshot_2014-10-11-20-32-32

No ale to jest element do możliwej poprawki. Przechodzimy do menu gdzie mamy do wyboru cztery opcje: ostrzeżenia, dla kierowców, poradniki i ustawienia. Jak przystało na wiecznie niezadowolonego malkontenta zacząłem od poradników. Spodziewałem się kolejnych, pisanych na kolanie rad ściągniętych ze starych poradników do PO. No i tutaj miłe zaskoczenie. Treść jest bardzo wszechstronna i nieźle posegregowana. Mamy tam rozdziały od „bezpiecznego zachowania”, przez zachowanie przed/w trakcie/po powodzi. W pojedynczych przypadkach pojawia się informacja „w przygotowaniu”, ale większość jest przyzwoicie opisana. Duży plus za rozdział o pierwszej pomocy. Tekst był pisany przez osobę która zna się na temacie. Umieściła informacje często pomijane w tego typu poradnikach jak np. o prawidłowym oddechu. Dobrze byłoby uzupełnić o kilka zdjęć (jeden obraz za 1000 słów) ale i tak jest plus. Bardzo duży.

Screenshot_2014-10-11-20-32-38

Średnio

Wszystko fajnie i ładnie. Tylko jest jeden problem. Aplikacja nie działa. Taaak jest. Nie pokazują się na niej żadne komunikaty ostrzegawcze. Czasami ma informację o stanach wód, ale też nie zawsze.

A przynajmniej takie jest moje pierwsze wrażenie. Na szczęście „uspokaja mnie” komunikat prasowy na stronie MAC (Min. Administracji i Cyfryzacji)

W związku z pojawiającymi się sygnałami, dotyczącymi braku lub niewielkiej ilości generowanych w systemie komunikatów/ostrzeżeń, chcielibyśmy wyjaśnić, że informacja o braku ostrzeżeń do wyświetlenia oznacza, że w danym województwie nie obowiązują w danym momencie żadne ostrzeżenia hydrologiczne, meteorologiczne, drogowe czy inne. Nie jest to natomiast tożsame z faktem, że aplikacja nie jest zasilana w istotne treści.

Przykro mi, ale ta sytuacja jest dokładnie „tożsama z faktem, że aplikacja nie jest zasilana w istotne treści”. Warto zwrócić uwagę chociażby w zakładkę „dla kierowców”. Czy informacje na temat silnego zamglenia nie są istotnymi treściami? Czy informacje na temat wypadków i blokad autostrad nie są takimi informacjami? Według mnie, jak najbardziej. I właśnie do takich „codziennych” rzeczy ta aplikacja powinna być wykorzystywana. Nie tylko od „święta” jak katastrofy i powodzie. Warto aby ludzie traktowali tą aplikację jako codzienne wsparcie. O ile oczywiście aplikacja faktycznie działa.

Screenshot_2014-10-11-20-32-55

Moim skromnym zdaniem problem tkwi w założeniach. Wizja była taka, że pracownik Centrum Zarządzania Kryzysowego będzie uzupełniać informacje w odpowiednim programie, a one zostaną przesłane do użytkowników aplikacji. Brzmi świetnie. Niestety żyjemy w takiej, a nie innej szerokości geograficznej. Powód mojego sceptycyzmu opisuje pewna sytuacja która miała miejsce w rzeczywistości.

Pracownik jednego z Centrów Zarządzania Kryzysowego wpadł na świetny pomysł. Założy fanpage dla swojego CZK żeby być bliżej mieszkańców. Pomysł nie był nowy, pisaliśmy już o tym w tekście „Tweeter w służbie naszego bezpieczeństwa. Była to zupełnie oddolna inicjatywa, która zaczynała fajnie się rozkręcać, zdobywała zaufanie mieszkańców aż… w całym urzędzie informatycy zablokowali korzystanie z Facebooka. I tak skończyła się rewolucja technologiczna.

No dobra. Skoro aplikacja nie działa, to czemu „doskonale-średnio” a nie „doskonale-źle”?

Screenshot_2014-10-11-19-42-27

Bo mam wciąż nadzieję. Widzę światełko w tunelu i łudzę się, że to nie jest jadący pociąg. Że pewnego dnia, uda przebić się beton i coś się w końcu ruszy. Zmieni się „Polski Paradygmat Zarządzania Kryzysowego” z „my i oni” na „MY”. Dlatego trzymam bardzo mocno kciuki za sukces tej aplikacji.

I ściągnijcie ją, warto poczytać poradniki. Mimo że nie są tak dobre jak nasze 😉 .

Tak przy okazji. Dzisiaj jest dzień Ratownictwa Medycznego. Wszystkim ratownikom (nie tylko tym medycznym) życzymy spokojności na dyżurze!

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do naszego newslettera!


 

Za podrzucenie tematu dziękujemy Szymonowi.