Od dwóch tygodni krąży po sieci dosyć kontrowersyjne video. Bohater, o wiele mówiącej nazwie „Boobs man”, w ramach „performance” obmacuje po piersiach (rzekomo) przypadkowo spotkane kobiety. Autorem tego video jest Sylwestra Wardęga, polska kopia znanego francuskiego performera Remi Gaillarda. Niestety, materiał jest tak zmontowany (czyt. zmanipulowany), że stanowi przykład materiału „z tezą”. I to tezą dosyć niebezpieczną.

YouTube Preview Image

Co widzimy w powyższym materiale? Obcy człowiek podchodzi do przypadkowo spotkanych kobiet molestuje je dotykając ich piersi. A jak są przedstawione reakcje kobiet? Na 19 kobiety tylko 3 zareagowały asertywnie. W przypadku pozostałych 16 mieliśmy mieszankę zażenowania, niezręcznego śmiechu albo próby ignorowania.

Kobiety są przedstawione jak bierne obiekty. Ponadto, co gorsze pod przykrywką happeningu przedstawia się molestowanie seksualne jako coś normalnego i akceptowanego społecznie. W końcu to tylko takie żarty! Kto by się tym przejmował?

Jestem ciekaw, czy Sylwester Wardęga uznałby za równie zabawny podobny happening w przypadku panów. Takie chodzenie i sprawdzanie zdrowia jąder.

Warto przeczytać:

1.Parę słów o bezpieczeństwie kobiet – kobieta jako ofiara napaści

2.Parę słów o bezpieczeństwie kobiet cz.2 – minimalizowanie zagrożenia nie tylko dla kobiet

3. Ile trwa założenie zestawu do skimmingu na bankomat video

4.Jak wybrać kurs samoobrony dla kobiety?

5. Bardzo dobre wieści – broniącym prawa przysługuje ochrona funkcjonariusza publicznego