Z serwisami społecznościowymi jest jak z młotkiem. Są to narzędzia, które wykorzystane prawidłowo mogą przynieść dużo korzyści. Większość osób wie jak korzystać z młotka. W przypadku mediów społecznościowych potrzeba jeszcze czasu, ale są pewne postępy.

We wrześniu zeszłego roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Szefów Policji (IACP) uznało media społecznościowe jako jedno z najszybciej rozwijających się narzędzi służących do zwalczania przestępczości. W naszych, polskich realiach brzmi to absurdalnie, prawda?

Wśród 600 ankietowanych agencji, blisko 62% przyznało się do posiadania pisemnie opracowanych programów wykorzystujących media społecznościowe. A blisko 92% agencji posiada własne profile na serwisach społecznościowych i aktywnie z nich korzysta. Także wykorzystanie mediów społecznościowych w celu poprawy bezpieczeństwa nie jest tylko wymysłem szalonego blogera 😉

Jednym z ciekawszych pomysłów jest pomysł Policji z Seattle. Rozpoczęli oni projekt Tweets-By-Beat. Każdy z rejonów patrolowych ma przypisany kanał na Twitterze. Dzięki temu mieszkańcy dostają informację o wszystkich niebezpiecznych zdarzeniach, które dzieją się w ich okolicy.

System jest dokładnie przemyślany, dlatego informacja o zdarzeniach jest przesyłana z godzinnym opóźnieniem. Ma to ograniczyć tworzenie się niezdrowych zgromadzeń i „łowców tragedii”. Z projektu zostały wyłączone przestępstwa seksualne oraz przemoc domowa, aby ofiary nie obawiały zgłaszać się przestępstw z powodu społecznego napiętnowania.

Artykuł z NYT na ten temat.

Podobny system został również wprowadzony w Cambridge. Poniżej materiał z YT na ten temat.

YouTube Preview Image

Jakie mamy zyski z komunikacji w ten sposób?

1) poczucie że Policja czuwa
2) mieszkańcy są dokładnie poinformowani co się dzieje w ich otoczeniu
3) łatwiej znaleźć świadków zdarzenia
4) możliwość przesłania ważnych informacji w czasie rzeczywistym

Wszystko przekłada się na poczucie bezpieczeństwa obywateli i zaufanie do Policji. A takiego kapitału nie da się przeliczyć na pieniądze.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną korzyść. Do tej pory rozpowszechnianie się takiego newsa było niekontrolowane. Jedna głupia plotka w wyniku mechanizmu kuli śniegowej stawała się prawdą objawioną i mogła prowadzić do powstania paniki. W tym momencie uzyskujemy niemalże natychmiast dostęp do wiarygodnego źródła informacji.

A na deser grafika ze strony Backround check na temat tego ciekawego zagadnienia.

A co Wy o tym myślicie? Może taki pomysł zacznie działać w Polsce? Kraju, gdzie oficjalne strony internetowe komisariatów wyglądają jak robione przez niedouczonego 13-latka? 🙂

Temat wydaje się ciekawy, więc trochę jeszcze o nim poszukam.