Mój ostatni artykuł na temat padaczki (epilepsji) był bardzo często komentowany. Dostałem również bardzo ciekawy (pouczający) e-mail który chciałbym tutaj przytoczyć. Myślę, że warto go przeczytać. Jest to spojrzenie osoby z „drugiej strony lustra”. Umieszczam również część mojej odpowiedzi na tego maila (pisownia oryginalna).

Witam przeczytalem.. i wiesz to nie jest wszystko.. Jesli mozna Swoje uwagi,spostrzezenia.. wrzuce w punktach.. I to sa uwagi z pozycji osoby cierpiacej na epilepsje bo tak sie poprawnie okresla ta chorobe.. Okreslenie Padaczka,Padaczkowcy niejest zbyt…komfortowe i przyjemne…

Ad.1 czy to jest mit to trudno ocenic..W czesci przypadkow sprawdza sie i nawet jest wskazane..Kwestia wlasnie jak silny to jest atak..No i Odrobiny zastanowienia bo co innego wlozyc np lyzke owinieta sciciereczka czycos w miare miekkiego..a co innego wpakowac kawal metalu..A zeby i tak moga sie polamac,Kwestia poprostu reakcji,czasu.. Napewno nie wkladac PALCOW.

Trudno ocenić osobie z zewnątrz jak silny jest to atak. Artykuł jest skierowany do laików, którzy z atakiem padaczki nigdy się nie spotkali albo spotkają się raz-dwa razy w życiu. Dla nich schemat musi być prosty. Nie wkładanie niczego w usta jest bardziej bezpieczne niż wkładanie czegokolwiek (szczególnie na siłę).

ad.2 Coz zarowno na kursach pierwszej pomocy,jak i na lekcjach PO ten temat jest traktowany po lebkach …zreszta bardzo czesto kojarzy sie osoby chore na epi z cpunami i alkoholikami ale to inna kwestia. A wlozenie czegos do reki..moze sie skonczyc w bardzo drastycznych przypadkach tym ze taka osoba nieswiadomie wpakuje nam to gdzies albo uderzy tym.. A sila uderzenia takiej osoby..jest..naprawde duza..Mi osobiscie zdarzylo sie w trakcie „strzelic w dziub”Faceta1,90 ok 90 kg wagi ktory polecial poltore metra na plecy.Wiec masz racje.

Ad.3 Niemam wiekszych uwag przy czym spotkalem sie technika blokowania ogolnie gornej czesci ciala za pomoca nóg.i utrzymania w pozycji lezacej na wznak w tym momencie podklada sie miekkie pod tyl glowy . Chodzilo zeby nie dopuscic zeby ani osoba miotala niekontrolowanie glowa jak i nie zgiela sie w slimaka czy podobnie w trakcie skorczy bo wtedy moze np pzrywalic glowa osobie pomagajacej.

Z mojej wiedzy wynika, że osoby z atakiem epilepsji nie powinno się w żaden sposób blokować. Skutki mogą być takie, że jak wspomniałeś dostanie się „strzała” albo poprzez siłowe rozwiązania uszkodzi się poszkodowanego.

Slusznie wspominasz o aurze. Kwestia ze moze ona byc wskutek roznych czynnikow wytlumiona a przez to zignorowana..Ewentualnie moze dojsc do sytuacji gdzie nastepuje..wyciszenie i aura pojawia sie dopiero przed samym atakiem zreguly bardzo silnym.Nie okresle ci z czym to jest zwiazane.Poprostu Moje spojrzenie jest na to jest dosc…zlozone z jednej strony uwazam posrednio za to odpowiedzialne hormony aure raczej lepiej wyczuwaja osoby mlodsze przed osiagnieciem21 roku zycia. a z drugiej leki ktore z racji tego ze zaliczaja sie do psychotropow ..wplywaja na wrazliwosc i postrzeganie wszystkiego w kolo przez osobe bioraca.

Warto przeczytać:

1.Krótka historia o tym, jak próbowałem wezwać policję – odpowiedź od rzecznika prasowego KWP we Wrocławiu
2.Od wybitej szyby do wybitych zębów czyli ‚broken windows theory’
3.‚Miejski survival’ – kiedy kaloryfery staną sie zimne
4.Improvise, Adapt, Overcome – czyli jak hasło Marines ma przełożenie na nasze życie
5.Pecunia non olet – jak nie stracić gotówki podczas podróży