Kilka dni temu we Wrocławiu doszło do tragedii. Na jednym z wrocławskich komisariatów doszło do zgonu zatrzymanego. Tradycyjnie, przez sieć przelewa się bezmyślna fala nienawiści. W fali powszechnego hejtu, ACAB i JP postarałem się wyjaśnić kilka elementów, które budzą chyba największe kontrowersje.

Dlaczego policja była tak brutalna?

Pomijając fakt obiektywności terminu „brutalny”, policyjne interwencje nie wyglądają jak na filmach. Każdy by chciał, aby wszystko przebiegało w miłej atmosferze, w otoczeniu kawy i ciastek. Niestety, rzadko można sobie pozwolić na taki luksus.

Osoba, względem której podjęte interwencje była już wcześniej zatrzymywania. W związku z posiadaniem narkotyków oraz przestępstwa na mieniu (czyt. kradzieże, niszczenie, itp) była dodatkowo, poszukiwana przez prokuraturę. Trudno taką osobę nazwać „przeciętnym, praworządnym obywatelem”. Zatrzymany odmówił okazania dokumentów, a w momencie informacji, że zostanie przewieziony na komisariat zaczął zachowywać się agresywnie. Co jak twierdzą świadkowie skutkowało użyciem przez policję tasera.

Jak to zwykle bywa, świadkowie interwencji mają nagrany tylko skutek interwencji (zachowanie policjantów), bez początku. Dodatkowy dramatyzm i efekt „brutalności” dają krzyki, paniczne zachowanie poszkodowanego i „błaganie o pomoc”.

O czym to świadczy? Dokładnie o niczym. Wykorzystanie siły jest zawsze ostatecznością i często jest to jedyny sposób aby osoba podejrzana dostosowała się od poleceń. I mówię to z perspektywy osoby trzeciej, która ze względu na swoją aktywność zawodową nie raz, nie dwa była świadkiem działania policji. Gdyby denat zastosował się do poleceń, interwencja przebiegła by w inny sposób. Ja i moi znajomi nie raz nie dwa byli legitymowanie przez policjantów. I nie przypominam sobie potrzeby użycia siły.

To skąd te obrażenia?

Doskonałe pytania. W sieci, jak to w sieci pojawiło się mnóstwo naginanych interpretacji zdjęcia. Od złamanej czaszki, przez złamany nos, poprzez „prawie wypadające oko” (autentyk). A to wszystko na podstawie jednego zdjęcia z okazania zwłok. Podkreślam – okazania zwłok (a nie sekcji – która jest przeprowadzana przez lekarza medycyny sądowej). Zdjęcia przez szacunek do zwłok nie będę publikować. Pełno tego w sieci.

W każdym razie. Jak mogły powstać te urazy? Np. tak:

  • powstać przed interwencją
  • powstać w trakcie interwencji
  • powstać w wyniku działania policjantów
  • powstać w wyniku samookaleczenia poszkodowanego – akt samoagresji

Cztery różne scenariusze. Tymczasem wiele osób uznaje tylko jeden słuszny i prawdziwy. Na podstawie tych samych przesłanek. Uprzedzając – akty samooagresji występują bardzo często. Szczególnie w przypadku osób po zażyciu środków psychoaktywnych. Co najważniejsze. Sekcja zwłok nie wykazała przyczyny śmierci. Z mojej skromnej wiedzy, śmiertelne pobicie pozostawia raczej łatwe do zidentyfikowania ślady. Takie jak pęknięte wewnętrzne narządy/wylewy do mózgu.

Tak BTW, ktoś z komentujących widział raport z przeprowadzonej sekcji?

Dlaczego użyli paralizatora, a nie pałki albo gazu?

Policja użyła tasera, a nie paralizatora. Poniżej materiał jak to działa.

YouTube Preview Image

Ze względu na mechanizm działania, taser jest to o wiele bezpieczniejszym Środkiem Przymusu Bezpośredniego. Użycie pałki opiera się na bodźcu bólowym/mechanicznym uszkodzeniu. Gaz natomiast może mieć niską skuteczność względem osób będących pod wpływem środków psychoaktywnych. Dodatkowy problem to duże ryzyko „friendly fire”. Wielokrotnie przy tym temacie wraca temat tragedii w Kanadzie, gdzie doszło do zgonu Polaka względem którego użyto tasera. Z tego co się orientuję, przyczyną zgonu były problemy z sercem. Użycie tasera było koincydencją, a nie przyczyną zgonu. Niemniej jednak wyników sekcji nie widziałem, więc trudno jest mi się wypowiedzieć.

Czy toksykologia/histopatologia wykaże przyczynę śmierci?

Nie wiadomo. Badanie toksykologiczne ma za zadanie wykazać obecność określonych środków chemicznych w organizmie. No właśnie. Określonych. W przypadku dopalaczy czasami trudno jest określić z czego składa się taki preparat. Stąd tak duża liczba zgonów wśród osób zażywających te środki. Przy klasycznych narkotykach było prosto. Spojrzało się głęboko w oczy pacjenta, podało odpowiednie środki i po sprawie. Osoby po dopalaczach, które trafiają na oddziały toksykologii leczy się najczęściej objawowo. Nie ma możliwości wyeliminować „środka powodującego zatrucie”, bo nie wiadomo czym on jest. No ale do meritum. Jeżeli uda się wykazać jakieś środki – to będzie jakaś informacja. Jeżeli nie wykaże – to nie znaczy, że ich tam nie było. To oznacza, że nie zostały wykryte. Niestety, życie to nie CSI. Pewną wskazówką są środki znalezione u denata. Co z tego wyjdzie, czas pokaże.

Dlaczego wyzywamy od patologii osoby, które manifestują przed komisariatem?

Zwrócił nam na to uwagę jeden z czytelników. Odpowiedź jest prosta. Jeżeli ktoś walczy o „prawdę” (czytaj: „lincz”) poprzez atakowanie opresyjnych przystanków i rzucanie kubłów na śmieci, to sorry. Dewiacyjne zachowania należy piętnować. Szczególnie, że ojciec denata nawołuje do zachowania spokoju. Jednak dla wielu „kibiców wyklętych” jest to kolejny, doskonały pretekst aby urządzić sobie rozróbę.

13238931_10209584233025271_2536068064965325676_n

Czyli zostawić to w spokoju?

Absolutnie nie. Sprawa wymaga jak najbardziej wyjaśnienia. Bardzo ważne są „społeczne oczy”, które będą obserwować rozwój sytuacji. Jednak jest różnica między bezmyślnym krzyczeniem „mordercy”, „gestapo”, „zomo”, a nadzorem społeczeństwa, realizowanym np. przez Helsińską Fundację Praw Człowieka. Nie pozwólmy narzucić sobie retoryki przestępczej szczujni.

Dla osób które trafiły przypadkowo na bloga. Nie jestem, nigdy nie byłem, ani nigdy nie będę policjantem, ani członkiem żadnej innej służby państwowej. Szczerze mówiąc, nawet nieszczególnie lubię instytucję jaką jest policja (mówię o policji, nie policjantach). Jeszcze dużo wody w Odrze i betonu w głowie musi przepłynąć zanim zacznie ona przypominać sensowną organizację.

Zasady komentowania

  1. Jeżeli oczekujesz odpowiedzi na swój komentarz to opieraj się na faktach a nie powtarzanych opiniach
  2. Za wszelkie komentarze ACAB/JP/itp. będą bany

Fotografia w nagłówku – Fakt.pl