Jakiś czas temu natknąłem się na mocną relację. Pewnemu facetowi, podczas wsiadania do samochodu i zapinania pasów wystrzelił Glock. Jak wiadomo, broń wcale sama nie strzela. Przyczyną była zużyta kabura, której część została „rozmiękczona” przez częste używanie. Element, który stał się miękki zahaczył o spust i doszło do wystrzału.

Poniżej kilka zdjęć z tego incydentu.

 

Wniosek nasuwa się jeden. Należy dbać o każdy element swojego wyposażenia. Wielu z moich znajomych wciąż polega na przydziałowych kaburach, które się mogą popruć, odpaść od pasa w przypadku szarpnięcia lub nawet spowodować niekontrolowany wystrzał. Czasami ciężko wytłumaczyć zakutym pałom, że wydatek rzędu 100 PLN to nie „widzimisię” czy luksus a inwestycja w bezpieczeństwo swojej osoby oraz otoczenia.

Warto przeczytać:

1.Szkolenienie pod patronatem kryzysowo.pl ?Urazówka dla służb mundurowych i ochroniarzy?

2.Don?t drive when you are sleepy..

3.Miejski survival ? kiedy w sklepach zabraknie chleba cz. 3 alternatywne źródła żywności

4.Bezpieczne osiedla bez kamer czyli security by design

5.Od wybitej szyby do wybitych zębów czyli ?broken windows theory?