Ostatni, szumny wpis o przeżyciu strzelaniny był prawdopodobnie lekko przesadzony, w każdym razie wywołał niezłe kontrowersje. Tym razem zapraszam do lektury czegoś bardziej odpowiadającego polskim realiom.Identyfikacja sprawcy to problem, z którym kryminalistyka i służby stykają się od swojego początku. Pionierami identyfikacji byli Francuzi Alphonse Bertillon i Eugene Vidoq. Metoda Bertillona, zwana antropometryczną lub po prostu bertillonagem zakładała szczegółowe pomiary różnych części ciała, opierając się na teorii (słusznej zresztą) mówiącej, że stosunek różnych wielkości części ciała jest charakterystyczny tylko dla jednej osoby. Metoda ta była przełomem w XIX wiecznej Europie i przyniosła wiele rozgłosu Francji jak i samemu Bertillonowi, który objął stanowisko specjalnego wydziału zajmującego się tylko i wyłącznie pomiarem kryminalistów i recydywistów, w celu ich identyfikacji.

Niestety, metoda ta była zbyt skomplikowana, czasochłonna i podatna na ryzyko pomyłek przy pomiarach, które musiały być wykonywane bardzo skrupulatnie. Z tego też powodu, bertillonage odszedł do lamusa na rzecz daktyloskopii. Jednak inną zasługą Bertillona, było stworzenie podwalin pod wykonanie portretów pamięciowych. Funkcjonariusze francuskiej policji kryminalnej zostali przeszkoleni w sporządzaniu tzw. portrait parle, czyli portret mówiony. Metoda ta zakładała opisanie według ustalonych reguł twarzy sprawcy. Niestety, portret mówiony był, podobnie jak bertillonage, metodą bardzo rygorystyczną, o charakterze naukowym i nie nadawała się do wykorzystania przez zwykłych policjantów.

To co Bertillonowi się udało, to sprowadzenie wymiarów i wyglądu człowieka do charakteru prostej informacji, która mogła być przesyłana chociażby drogą telegraficzną. 40 lat przed Bertillonem, jeszcze jedna postać zajmowała się identyfikacja kryminalistów. Nie przyczyniła się znacznie do rozwoju kryminalistyki w sensie naukowym, jednak jej działania zwróciły uwagę na problem identyfikacji sprawcy. Eugene Vidoq służył w paryskiej policji, jako szef oddziału bezpieczeństwa (surete). Jako były kryminalista, wielokrotnie odsiadujący wyroki, świetnie poruszał się po przestępczym światku. Jego metoda polegała na odwiedzaniu więzień i zapamiętywaniu twarzy przestępców, co mógł czynić dzięki fotograficznej pamięci. Na tym zasadzała się jego taktyka pracy operacyjnej, dzięki zapamiętanej twarzy kryminalisty, mógł go rozpoznać na wolności lub z powrotem w więzieniu, gdzie trafił ponownie ze zmienioną tożsamością aby uniknąć zarzutu recydywy.

Dzisiaj mamy do dyspozycji całą gamę technologii wspierających proces identyfikacji sprawcy. Analiza głosu, DNA, grafologię, kamery CCTV, identyfikacje za pomocą odcisków palców oraz innych danych biometrycznych. Jednak czasem wystarczy narzucić sobie kaptur na głowę, unikać ulic z kamerami lub mieć łut szczęścia i szukaj tu wiatru w polu. Dlatego sztuka sporządzania portretów pamięciowych wciąż jest bardzo ważna. Metoda ta ma dwie zasadnicze wady. Po pierwsze, pamięć ludzka jest zawodna. Ludzie bardzo często mylą się, opisując sprawcę. Czasami mogą ulec sugestiom lub autosugestiom. Biali ludzie również nie potrafią rozróżniać twarzy czarnych i Azjatów oraz na odwrót, czarnoskórzy mają problemy z rozróżnianiem twarzy białych, chociaż na szczęście, ten problem w Polsce praktycznie nie istnieje. Drugim problemem związanym z portretami pamięciowymi jest fakt, że taki portret musi trafić w odpowiednim czasie do odpowiednich osób. Cóż z tego, kiedy mamy idealny portret, kiedy nie dotrze on do oczu kluczowego świadka? Mimo tych niedoskonałości, metoda ta pozostaje w arsenale technik dochodzeniowych.

Jak pomóc funkcjonariuszom w sporządzaniu portretu pamięciowego?

1. Skup się na twarzy. Jeśli jesteśmy ofiarą lub świadkami napadu, rozboju czy innego przestępstwa, nie powinniśmy skupiać się na broni. Dla zwykłego Kowalskiego każdy pistolet to Glock, a każdy karabin to Kałasznikow. Badania wskazują, że charakterystyczne elementy, takie jak broń skutecznie odwracają naszą uwagę od twarzy sprawców, powodując że zapamiętujemy wygląd broni a nie twarze. Nazywa się to Weapon Focus Effect. W skrócie: im większa giwera, tym mniej prawdopodobne, że zapamiętamy szczegółowo twarz sprawcy.

2. Podzielmy sprawcę na strefy: Ubiór i cechy fizyczne oraz wzrost, budowa ciała, twarz. Inna metoda polega na dzieleniu go na trzy części: nogi, tułów oraz twarz. W pierwszej metodzie, zwracamy uwagę na ubiór: jakie nosi buty i ubranie, czy są zabrudzone? Czy wskazują na jego zawód, stan materialny, status społeczny? Metoda ta ma tą wadę, że ubiorem można manipulować i zmieniać go. Dalej, jakie sprawca ma cechy fizyczne: czy kuleje, czy jest krępej budowy ciała, a może szczupłej? Czy ma tatuaże, brud za paznokciami, jak wyglądają jego dłonie, czy się garbi, jak się porusza, czy kuleje. W drugiej metodzie, dzieląc na 3 strefy sylwetkę człowieka, staramy się zapamiętywać  od twarzy przez tułów do nóg sprawcę. Po prostu, dzielimy go na sekwencje i staramy się im przyglądać. Ważnym jest natomiast, aby robić to w miarę dyskretnie – ludzie są wyjątkowo przewrażliwieni na natarczywe gapienie się i mogą reagować agresywnie.

3. Opisując twarz sprawcy, musimy zwrócić uwagę na następujące elementy:

– Kształt twarzy (czy jest kwadratowa, owalna, podłużna,
– Fryzurę (Nie tylko jej długość, kolor i kształt, ale i natłuszczenie włosów)
– Czoło(Czy jest wysokie, wysunięte, cofnięte, może ma jakieś guzy)
– Brwi (Czy są grube, wąskie, może połączone albo zakrzywione)
– Oczy (Ich rozstawienie, kształt, osadzenie, kolor)
– Nos (standardowo: grubość, długość, zakrzywienie, nozdrza, ewentualne ślady urazów)
– Usta (profil warg, położenie na twarzy, grubość warg)
– Uzębienie( barwa, ewentualne ubytki, kształt)
– Broda (kształt, wysunięcie, bruzda, dołeczki)
– Uszy (Kształt, umiejscowienie, kształt małżowiny, asymetria)
– Zarost  (wymaga komentarza?)
– Szyja (Długa, mocno osadzona, gruba, chuda)
– Bruzdy(Czyli zmarszczki, umiejscowienie, głębokość, kształt)
– Blizny i znamiona
– Kolor i zabarwienie skóry

3. Cechy dynamiczne:

To takie, które ulegają zmianom, zaliczamy do niej motorykę ciała, nawyki, tiki nerwowe, umiejętności czy ewentualne upośledzenia. Nie wpływają zbytnio na portret pamięciowy, ale przyczynią się do zawężenia kręgu podejrzanych i sporządzenia lepszego opisu sprawcy. Do cech dynamicznych zaliczamy:

– Sposób trzymania broni (Czy jest profesjonalny czy amatorski, opanowany czy nerwowy)
– Sposób chodzenia (szybki, wolny, chwiejny, upośledzony)
– Postawa ciała (przygarbiona, wyprostowana, chwiejna, pewna siebie)
– Sposób patrzenia (mruganie, tiki, unikanie kontaktu wzrokowego)
– Gestykulacja (specyficzne ruchy rąk, mimika twarzy, wyrazy emocji)
– Sposób ubierania się (wyraźne przebranie, strój roboczy, zabrudzenia ubioru, cechy charakterystyczne, wisiorki, zegarki)
– Sposób palenia tytoniu (szybkie lub głębokie zaciąganie się, marka papierosów)
– Akcent

4. Portret pamięciowy powinno wykonać się jak najszybciej, gdyż upływ czasu działa zniekształcająco na ludzką pamięć. Pod uwagę należy wziąć warunki atmosferyczne, takie jak oświetlenie, temperatura itp., co może mieć wpływ na zniekształcenie obrazu. Pamiętać należy, że świadek zdarzenia może być w złym stanie psychicznym, co również może mieć zły wpływ na portret. Zaangażowanie świadka jest nie mniej ważne. Bardzo istotną rzeczą jest brak wpływu jakichkolwiek sugestii. Zdarza się, że funkcjonariusze nieświadomie zasugerują coś świadkowi, wtedy mózg może spłatać figla i wykreować fakt, który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.  W przypadku wielu przestępstw, świadkiem będzie tylko poszkodowany, a jak wiadomo im więcej świadków, tym lepiej. Każdy może zapamiętać inne cechy charakterystyczne mimo pewnych różnic w zeznaniach.

Jeśli ktoś zostanie ofiarą lub świadkiem przestępstwa, należy przede wszystkim skupić się na maksymalnie szczegółowym zapamiętaniu sprawcy. Absolutnie nikogo nie namawiam do podejmowania konfrontacji, co też jest wyjściem ale może zakończyć się tragicznie. Podczas napadów, bardzo często pomijanym elementem są takie detale jak kierunek ucieczki, sposób ucieczki(rower, samochód, pieszo, spokojny chód czy też bieg).

Warto przeczytać:

1. Podstawy prawne samoobrony ludzkim językiem cz. 1

2. Apel kierowcy karetki – lektura obowiązkowa

3. Pięć powodów dlaczego nie udzielam pierwszej pomocy?

4. Improvise, Adapt, Overcome – czyli jak hasło Marines ma przełożenie na nasze życie

5. Pecunia non olet – jak nie stracić gotówki podczas podróży