Author Avatar

admin

0

Share post:

Maseczka oprócz telefonu, kluczy i portfela dołączyła do zestawu, który każdy z nas zabiera po wyjściu z domu. Chociaż większość ludzi uważa to za oczywistość, to nawet niektórzy eksperci mają różne opinie na temat skuteczności noszenia maseczek na twarzy. Więc jakie wnioski możemy wyciągnąć po wielu miesiącach ich noszenia?

Dane obserwacyjne i obliczenia modelowe wielu zespołów badawczych jasno wskazują w jakich warunkach i w jaki sposób maski pomagają zmniejszyć indywidualne ryzyko na zarażenie się wirusem powodującym Covid-19. Zebrane informacje pomogły ustalić, że w większości codziennych sytuacji nawet zwykła maska chirurgiczna jest w stanie skutecznie zmniejszyć ryzyko zakażenia. Jednakże w środowisku o wysokim stężeniu wirusa w powietrzu, na przykład w placówkach medycznych, należy stosować maski o wyższej skuteczności, najlepiej w połączeniu z innymi metodami ochronnymi, takimi jak intensywna wentylacja.

Maski na twarz są jednym z najprostszych, najtańszych i najłatwiejszych w użyciu środków przeciwko rozprzestrzenieniu się zakaźnych chorób układu oddechowego drogą powietrzną. Niemniej jednak, ich stopień skuteczności w zwalczaniu transmisji SARS-CoV-2 od początku nakazu ich noszenia jest szeroko dyskutowana.

Maski chronią osoby w Twoim otoczeniu

COVID-19 przenosi się z człowieka na człowieka głównie za pośrednictwem kropli oddechowych. Te unoszą się w powietrzu, kiedy kaszlesz, kichasz i mówisz i następnie mogą się znaleźć się w drogach oddechowych osób znajdujących się w pobliżu, gdyż są przez nie wdychane wraz z powietrzem. Noszenie maseczek zapobiega przedostaniu się zakażonych cząsteczek wody do powietrza i utrudnia ich kontakt z ustami i nosem zdrowych osób. Osoby chore, u których nigdy nie wystąpią objawy mogą nadal nieświadomie zakazić inne osoby. Dlatego zasłanianie wyjścia dróg oddechowych jest niezbędne w walce z chorobą tego typu. To jasno wyjaśnia dlaczego regiony, w których większy odsetek ludności nie nosi masek, znacznie gorzej kontrolują pandemię.

Skuteczność masek zależy od ich popularności

Maseczki mogą skutecznie wpłynąć na zmniejszenie liczby zachorowań na Covid-19 jedynie wtedy, gdy jak największa część populacji używa ich prawidłowo. Aby zredukować liczbę reprodukcji wirusa z około trzech, do mniej niż jednego przypadku na każdą zakażoną osobę, co najmniej 60% ludzi musiałoby używać masek chirurgicznych w prawidłowy sposób. Jeśli mowa o bardziej specjalistycznych maseczkach współczynnik ten będzie wynosił to około 40%. Jednak w przypadku bardziej zakaźnych wariantów SARS-CoV-2 wskaźniki te musiałyby być oczywiście wyższe.

Jednak mechanistyczny wgląd i ilościowe wyniki uzyskane w badaniach wielu grup naukowców pomimo swoich przełomów nie zamykają debaty na temat użyteczności maseczek i ich ważnej roli w powstrzymaniu koronawirusa. Wiele osób traktujących obowiązek noszenia masek jako pogwałcenie ich osobistych wolności lub nieświadomych zagrożenia takiego zachowania z całą pewnością przedłuża walkę z ciągle trwającą epidemią.

Niebezpieczne owady w Polsce. Które mogą zaszkodzić?